O rezygnację z wojskowej asysty do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wystąpili kombatanci. Prosili, żeby zrezygnowano z asysty wojskowej podczas obchodów właśnie z powodu apelu smoleńskiego, który decyzją szefa MON Antoniego Macierewicza z listopada ub.r. odczytywany jest podczas wszystkich uroczystości państwowych, które odbywają się z asystą wojska.

List, w imieniu kombatantów z pomorskiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, podpisali Henryk Bajdudzewski, przewodniczący Rady Kombatantów i Jerzy Grzywacz, prezes oddziału pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Kombatanci nie chcieli, aby ofiary katastrofy smoleńskiej były określane jako osoby "poległe" i tym samym zrównane z tym, którzy zginęli w walce z wrogiem podczas II wojny światowej.

O rezygnację z udziału asysty wojskowej wystąpił w imieniu kombatantów prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który przekazał prośbę kombatantów - wraz ze swoim jej poparciem - dowódcy Garnizonu Gdańsk płk. Adamowi Jakimowiczowi.

Dziś prezydent Adamowicz poinformował, że MON zrezygnowało z użycia słowa "polegli" podczas odczytywania listy ofiar katastrofy smoleńskiej - informuje TVN24. Ma być zastąpione słowem "zginęli", co powoduje że kombatanci nie widzą już przeszkód, aby odczytano apel smoleński podczas obchodów.

Mam nadzieję, że to początek wycofania się ministra z niepotrzebnego uzupełnienia apelu poległych, który przez ostatnich kilkadziesiąt lat był odczytywany na różnych uroczystościach. Z tego co wiem kombatanci są z tej zmiany zadowoleni - powiedział Paweł Adamowicz TVN24.