Reklama

Chrabota: 10 kwietnia w ciszy i skupieniu

Nie wierzę, że to wyrok Opatrzności, ale z pewnością jest to najważniejsze memento, jakie nam ofiarowała w ostatnim ćwierćwieczu.
Chrabota: 10 kwietnia w ciszy i skupieniu

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński

Byśmy nie byli nadto pewni swego, nie popadali w zadufanie, nie przyzwyczajali się do wyjątkowo korzystnego dla nas biegu historii. Po latach narodowej euforii, po pasmie sukcesów przyszedł czas wielkiej próby. Na lotnisku pod Smoleńskiem ginie prezydent, jego małżonka i 94 osoby, ważne dla polskiej polityki, tożsamości narodowej, kultury.

To wielka tragedia, wielka strata, ale jeszcze większe wyzwanie dla tych, którzy zostali. Czyż nie powinien to być moment jedności? Czyż nie sprawdzaliśmy się tyle razy w obliczu narodowych dramatów jako naród, społeczeństwo? Tym razem jedność trwała zaledwie chwilę, podobnie jak marzenie o solidarności z sąsiadem ze Wschodu. Z jego strony pewnie szczera, choć krótka manifestacja współczucia. W kraju żałoba, która nas połączyła korowodem świec i skupienia przez kilka dni, by w końcu tak bardzo podzielić.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama