Genesis Prize została ustanowiona w 2012 roku. Co roku laureat nagrody - osoba pochodzenia żydowskiego, która osiągnęła uznanie i sukces w swojej działalności - otrzymuje to wyróżnienie wraz z czekiem na milion dolarów. W roku 2018 nagrodę przyznano właśnie znanej aktorce.

W czwartek Fundacja Genesis Prize, która przyznaje nagrody, oświadczyła, że jest "bardzo zasmucona", że izraelsko-amerykańska aktorka nie weźmie udziału w ceremonii.

Przedstawiciel aktorki miał poinformować, że wobec zaistniałych wydarzeń aktorka "nie czułaby się komfortowo uczestnicząc w wydarzeniach publicznych w Izraelu" i "chcąc być w zgodzie ze swoim sumieniem nie może przyjechać na ceremonię".

W efekcie ceremonia została anulowana a Fundacja wydała oświadczenie, iż "obawiała się, że decyzja pani Portman upolityczni nagrodę".

Portman nie wskazała konkretnie jakie wydarzenia spowodowały jej odmowę. Prawdopodobnie jednak chodzi o starcia, do których dochodzi od 30 marca na granicy między Izraelem a Strefą Gazy. W wyniku starć dziesiątki Palestyńczyków zostało zabitych, a setki zostały rannych. Palestyńczycy demonstrują w związku z rocznicą Yom al-Ard - konfiskowania ziemi należącej do Palestyńczyków przez władze Izraela w 1976 roku. Wówczas w protestach przeciwko konfiskatom zginęło sześciu Palestyńczyków. Protesty mają trwać sześć tygodni.

Portman znana jest z braku sympatii dla obecnego rządu Izraela. Po tym jak po wyborach w 2015 roku Benjamin Netanjahu po raz kolejny objął stanowisko szefa rządu stwierdziła, że jest "bardzo, bardzo zasmucona i rozczarowana".