Na konferencji prasowej Zabiullah Mujahid powiedział, że tłumy na lotnisku powinny wrócić do domów, a talibowie zapowiadają, że będą bezpieczni.

Dodał jednocześnie, że Amerykanie nadal zapraszają ludzi na lotnisko, aby weszli na pokłady samolotów.

- Prosimy Amerykanów. Nie zachęcajcie Afgańczyków do wyjazdu (...). Potrzebujemy ich talentu - mówił.

Dodał, że afgańskie media znów działają, podobnie jak szpitale, szkoły, uniwersytet i lokalne władze.

Wysokiej rangi afgański dyplomata, Nasir Ahmad Andish powiedział podczas wtorkowej, nadzwyczajnej sesji Rady Praw Człowieka ONZ, poświęconej sytuacji w Afganistanie, że sytuacja w kraju jest niepewna i tragiczna. 

Michelle Bachelet, wysoka komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka oświadczyła, że są wiarygodne doniesienia o poważnych naruszeniach praw człowieka przez talibów.

Talibowie przejęli władze w Afganistanie po błyskawicznej ofensywie zakończonej zajęciem Kabulu 15 sierpnia. Obecnie trwa ewakuacja obywateli państw Zachodu i współpracujących z nimi Afgańczyków z lotniska Kabulu, którego bezpieczeństwa pilnuje ok. 6 tysięcy amerykańskich żołnierzy.