Jednocześnie minister obrony, Ben Wallace przyznał, że Brytyjczykom "nie uda się wydostać wszystkich (których chcieliby)" z Afganistanu, przed 31 sierpnia, a więc obowiązującą wciąż datą wyjścia z tego kraju żołnierzy USA.

Wielka Brytania i inni zachodni sojusznicy wywierają coraz większą presję na USA w kwestii przedłużenia obecności amerykańskich żołnierzy w Afganistanie.

Obecnie ok. 6 tysięcy amerykańskich żołnierzy pilnuje bezpieczeństwa lotniska w Kabulu, które jest obecnie wykorzystywane do ewakuacji obywateli państw zachodnich i Afgańczyków współpracujących z armiami tych państw, z Afganistanu.

Zdaniem Wallace'a jest mało prawdopodobne, by Biden zgodził się na przedłużenie obecności amerykańskich żołnierzy w Afganistanie.

Na przedłużenie obecności żołnierzy państw Zachodu w kraju nie zgadzają się talibowie, którzy ostrzegają przed konsekwencją takiej decyzji.

Premier Boris Johnson podkreślił, że obecność żołnierzy innych państw Zachodu na lotnisku w Kabulu nie będzie możliwa, jeśli z Afganistanu wycofają się Amerykanie.