Ministerstwo poinformowało, że pięciu obywateli Rosji i trzech Turcji znajdowało się w jednostce Beriev Be-200, która rozbiła się podczas próby lądowania w tureckiej prowincji Adana. Tureckie media państwowe poinformowały, że zespół do zbadania wypadku został wysłany na miejsce katastrofy.

Prezydent Rosji Władimir Putin złożył kondolencje rodzinom rosyjskiej załogi, która zginęła w katastrofie i poprosił ministra obrony o przygotowanie dokumentów przyznających im pośmiertne nagrody. Rozbity samolot należał do rosyjskiej marynarki wojennej. Putin wysłał też telegram kondolencyjny do tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana w związku ze śmiercią tureckich obywateli, mówiąc, że „Rosjanie wraz z Turkami walczą z klęską żywiołową, która wydarzyła się w waszym kraju i czujemy jedność w żalu”.

Turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu napisał na Twitterze, że był bardzo zasmucony tą śmiercią i powiedział, że ich „heroiczne ofiary” nie zostaną zapomniane.

Be-200 to dwusilnikowy samolot desantowy używany w Rosji i innych krajach do zwalczania pożarów lasów. Jest w stanie zrzucić do 270 ton wody w wielu przejazdach podczas jednej misji.

Pożary w tureckim regionie Morza Śródziemnego rozpoczęły się pod koniec lipca i pochłonęły tysiące akrów lasów, głównie w nadmorskich prowincjach Mugla i Antalya.

Północna Turcja została dotknięta w tym tygodniu przez gwałtowne powodzie, które zabiły co najmniej 44 osoby wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, zmieniając ulice w szalejące potoki. Po północnej stronie Morza Czarnego władze rosyjskie w regionie Krasnodar ewakuowały 1500 osób z powodu powodzi.