Czerwony kolor dominował także na warszawskiej giełdzie. Indeks WIG stracił ponad 1%, a najsłabiej radziły sobie małe spółki. Niechęć do ryzykownych aktywów nie służy również naszej walucie. Polski złoty osłabił się do głównych walut, a kurs euro znalazł się najwyżej od półtora roku. Bardzo słabo zachowywały się też światowe rynki obligacji korporacyjnych, zwłaszcza w segmentach o wyższym ryzyku kredytowym.
Główna przyczyna kiepskich nastrojów na rynkach finansowych to napięcia handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami i Unią Europejską. Inwestorzy z coraz większym niepokojem wysłuchują zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących kolejnych protekcjonistycznych działań.
Na rynku obligacji skarbowych było nieco spokojniej, a rentowność polskich dziesięciolatek wzrosła o 4 punkty bazowe.
Z kolei na rynku surowcowym wciąż rosły ceny ropy naftowej czemu nie przeszkodziła nawet decyzja OPEC o zwiększeniu wydobycia. Zakłócenia w produkcji i dostawach oraz spadki zapasów powodują, że notowania WTI zyskały w ubiegłym tygodniu ponad 8%.