[b][link=http://www.rp.pl/artykul/414925.html" "target=_blank]Przeczytaj analizę Piotra Gursztyna[/link] [/b]

- Nie sądzę, aby tak doświadczony polityk jak Donald Tusk wahał się w tej sprawie. My też na tę decyzję czekamy, bo od tego uzależniamy dalsze kroki Platformy, przygotowanie kampanii i wszystkiego, co się z tym wiąże - dodał szef klubu PO.

Poinformował, że(w czwartek lub piątek zbierze się zarząd Platformy, ale - jak zastrzegł - "na pewno" nie będzie wtedy jeszcze żadnej decyzji w sprawie kandydata PO w wyborach prezydenckich".

Zdaniem "Polityki", decyzja premiera będzie na "nie". Według publicystki tygodnika Janiny Paradowskiej, Tusk postanowił już, że nie kandyduje, a dodatkowy czas jest potrzebny na wypromowanie nowego kandydata PO, prawdopodobnie Bronisława Komorowskiego.

Podobną opinię przynosi dziennik "Polska". Według gazety, Tusk tuż przed wyjazdem na urlop miał powiedzieć, że "na 90 proc. nie będzie kandydował".

Tusk zapowiedział w grudniu, że w sprawie swojego ewentualnego kandydowania w wyborach zabierze głos "wcześniej niż wiosną". - W momencie, kiedy ta decyzja zostanie podjęta nie będę nosił w sobie tej serdecznej tajemnicy, tylko natychmiast powiadomię o tym także opinię publiczną - mówił wówczas szef rządu.