Reklama
Rozwiń
Reklama

Donald Tusk bez konkurencji

Lider Platformy Obywatelskiej ma dziś dwukrotnie większe poparcie niż jego najgroźniejszy rywal Lech Kaczyński

Publikacja: 27.01.2010 04:38

Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w miniony weekend, na Donalda Tuska głosowałoby 31 proc. Polaków – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”. W ciągu ostatnich dwóch tygodni grono jego zwolenników zwiększyło się o 4 punkty procentowe. Co zrobił premier, że zyskał nowych wyborców? Nic. Przez tydzień bawił na nartach z rodziną, a oprócz tego nie pokazywał się publicznie. Nie pojawił się nawet na Charytatywnym Balu Dziennikarzy.

[srodtytul]Pocałunek Dody[/srodtytul]

Za to prezydent Lech Kaczyński brylował na tej imprezie. Media pokazywały zdjęcia głowy państwa witającej się z piosenkarką Dodą, czyli Dorotą Rabczewską.

Dziennikarze spekulowali, że spotkanie zostało zaaranżowane, a jego celem było ocieplenie wizerunku prezydenta. Nawet jeśli to prawda, to plan spalił na panewce, bo poparcie dla Kaczyńskiego spadło o 2 pkt proc. w stosunku do badania z początku stycznia. Na głowę państwa chce dziś głosować 14 proc. ankietowanych.

Dystans między Tuskiem a Kaczyńskim wyraźnie się zwiększył. Prezydent może być jednak pewien, że wejdzie do drugiej tury wyborów, bo trzeci w rankingu Andrzej Olechowski ma zaledwie 7 proc. poparcia. – Udział prezydenta i premiera w drugiej turze wyborów wydaje się dziś niezagrożony – ocenia Jacek Kloczkowski, politolog z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej. – Chyba że zaczną popełniać jakieś kolosalne błędy. Ale skoro nawet afery nie szkodzą Tuskowi, to widać, że na rewolucję nie ma co liczyć.

Reklama
Reklama

Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa jednak, że wydarzenia z sejmowej komisji śledczej badającej aferę hazardową docierają do opinii publicznej z pewnym opóźnieniem. – Jest jeszcze zbyt wcześnie, by przesądzać, czy nie zaszkodziła ona Donaldowi Tuskowi – mówi.

[srodtytul]Kłopoty Olechowskiego[/srodtytul]

Andrzej Olechowski od początku stycznia stracił 3 pkt proc. Na pewno nie pomagają mu problemy z prawem Pawła Piskorskiego. Lider Stronnictwa Demokratycznego miał być szefem jego kampanii wyborczej. Olechowski wycofał się z tego, gdy prokuratura postawiła Piskorskiemu zarzut posługiwania się sfałszowanym dokumentem.

Nie najlepiej ma się też Jerzy Szmajdziński. Poparcie dla kandydata SLD wynosi 4 proc., a jeszcze na początku stycznia chciało na niego głosować 7 proc. badanych. Z kolei Tomasz Nałęcz ma zaledwie 1 proc. sympatyków. Gdyby nawet ci trzej kandydaci się porozumieli i przerzucili głosy na Olechowskiego, to i tak ich łączne poparcie jest dziś mniejsze niż poparcie dla Lecha Kaczyńskiego.

– Wycofanie się Włodzimierza Cimoszewicza z wyścigu prezydenckiego tylko na krótko wzmocniło Olechowskiego i Szmajdzińskiego – zauważa Kloczkowski. – Bo to nie są żadne nowe twarze, a Polacy, którzy nie wiedzą, na kogo głosować, chyba wypatrują kogoś zupełnie nowego.

[srodtytul]Spadek SLD[/srodtytul]

Reklama
Reklama

W poparciu dla partii politycznych niewiele się zmieniło od początku stycznia. Na PO chce dziś głosować 48 proc. badanych (o 1 pkt proc. mniej niż w poprzednim badaniu). PiS popiera 28 proc. (2 pkt proc. więcej). A PSL niezmiennie cieszy się sympatią 6 procent ankietowanych.

Powód do zmartwienia ma SLD. Poparcie dla tej partii spadło z 12 do 8 proc. – Tak to z reguły jest, że po kongresie się zyskuje, a poprzedni sondaż był zrealizowany tuż po dorocznej konwencji Sojuszu – przypomina Chwedoruk. Jego zdaniem partia Grzegorza Napieralskiego ma duży problem. – SLD ponownie odwołał się do starszej generacji polityków takich jak Józef Oleksy i Leszek Miller, ale nie wskazał, w jakim kierunku pójdzie jego kampania wyborcza – mówi politolog. – Liderom brakuje odwagi, by zdecydowanie zaatakować PO i partia płaci za to spadkiem poparcia.

Według Jarosława Flisa, politologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, mocna pozycja Tuska i PO oznacza, że mimo emocjonujących wydarzeń, których ostatnio nie brakuje na scenie politycznej, wyborcy pozostają przy swoich dotychczasowych faworytach.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama