Reklama

Promocja symbolu zbrodni

Rozmowa: Piotr Gontarczyk, historyk i politolog

Publikacja: 08.01.2013 00:07

Promocja symbolu zbrodni

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Czy kampania Heyah to propagowanie wartości totalitarnych?

Piotr Gontarczyk:

Domyślam się, że zamiarem twórcy była jedynie niewinna zabawa, jednak tworzenie postaci zabawnej, kreskówkowej z kogoś takiego jak Lenin jest pomysłem niebezpiecznym i niemądrym.

Dlaczego?

Reklama
Reklama

Jest to nieetyczne względem ofiar tego zbrodniarza i ich rodzin. Jeżeli żyjemy w świecie szacunku dla ludzkiego życia i wolności, to nikt nie powinien promować tych, którzy są wręcz symbolami zbrodni przeciwko tym wartościom. To może przynieść szkody głównie dla młodego pokolenia.

Chyba nikt nie bierze takiej zabawy na poważnie...

Człowiek wykształcony wie, jak wielkim zbrodniarzem był Lenin, ale dla wielu ludzi młodych czy mniej rozgarniętych taka zabawa, taki pastisz może zainteresować tą ideologią lub chociaż ocieplić w ich oczach wizerunek zbrodniczego komunizmu.

Za zbrodniarzy uważa się raczej Stalina i Hitlera.

Rewolucja bolszewicka, której Lenin był przywódcą, od pierwszych dni była z założenia zbrodnicza. Stalin mordował miliony, unicestwiał całe narody, Lenin robił dokładnie to samo z masami opierających się rewolucji chłopów, „wrogami klasowymi", duchownymi, no i szeroko pojętymi elitami rosyjskimi.

Nie wszyscy są zgodni, że to była ideologia zbrodnicza u podstaw.

Reklama
Reklama

Wszystkim zbrodniarzom totalitarnym przyświecały światłe cele, ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Nie oceniajmy więc dobrych chęci i pięknych idei, tylko bardzo konkretne działania i skutki tych działań. One są podobne w wypadku Lenina, Stalina i Hitlera.

Skala zbrodni Lenina była jednak sporo mniejsza...

Od kiedy ideologia jest zbrodnicza? Od tysięcy, dziesiątek tysięcy, setek czy dopiero od milionów ofiar? Ile tu potrzeba zer? Możemy się kłócić o skalę zbrodniczości tego systemu, o to, czy mordowano ze względów rasowych czy klasowych, ale to naprawdę nie robi dużej różnicy.

Jest pan sobie w stanie wyobrazić podobną reklamę z Hitlerem?

Oczywiście, że nie. To jest skutek braku Norymbergi dla zbrodniarzy komunistycznych i generalnie komunizmu. O ile ideologię nazistowską jednoznacznie ukazano i właściwie osądzono, o tyle komunizm zawsze miał w elitach na Zachodzie wielu zwolenników. Nie został należycie zdefiniowany i sprawiedliwie odrzucony. Efekt jest taki, że Pol Pot i paru jego bliskich współpracowników wychowało się na francuskich uniwersytetach. Zło jest złem; należy je więc potępiać w każdej postaci i przeciwstawiać się pokazywaniu zbrodniarzy jako zabawnych postaci z kreskówek.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama