Szef UEFA Michel Platini w sobotę podsumowywał Euro 2008. Odniósł się też do polsko-ukraińskiej imprezy.
– Nie mamy planu B, zrobimy wszystko, co możliwe, by pomóc Polsce i Ukrainie zorganizować piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku – mówił w Wiedniu Platini. – W kwietniu 2007 roku komitet wykonawczy UEFA przyznał Polsce i Ukrainie prawo organizacji ME w 2012 roku i w pełni respektujemy tę decyzję. Nic się nie zmienia w tej kwestii.
Platini mógł tymi słowami rozwiać wszelkie spekulacje na temat odebrania Polsce i Ukrainie imprezy, które pojawiają się głównie we włoskiej prasie. Jednak po chwili sam te wątpliwości rozbudził. – W najbliższych dniach 12-osobowa delegacja UEFA odwiedzi Polskę i Ukrainę, by się na miejscu zapoznać z postępem przygotowań oraz spotkać z władzami obu krajów i osobami odpowiedzialnymi za organizację Euro 2012. Po tej wizycie będziemy wiedzieli więcej, a ostateczną decyzję podejmiemy we wrześniu – mówił szef UEFA.
Platini do Warszawy przyjeżdża w środę, a w czwartek odwiedza Kijów.Zaznaczył, że jest jeden warunek, bez którego spełnienia Euro w Polsce i na Ukrainie się nie odbędzie. – Stadiony w Kijowie i Warszawie muszą powstać na rok przed mistrzostwami. Bez tego ani rusz – podkreślał. Optymizmem powiało, kiedy pod koniec spotkania Platini rzucił: – Do zobaczenia w Warszawie za cztery lata.
Osoby odpowiedzialne w Polsce za organizację Euro 2012 podchodzą do wypowiedzi Platiniego spokojnie. – W piątek odbyło się posiedzenie komitetu sterującego UEFA, w czasie którego stwierdzono, że w Polsce i na Ukrainie w ostatnich miesiącach odnotowano postęp we wszystkich dziedzinach przygotowań. To dla nas najważniejsze – mówi Adam Olkowicz, który w PZPN odpowiada za Euro 2012. – Być może słowa Platiniego mają w nas wyzwolić dodatkową mobilizację, żeby nie było więcej opóźnień.Podkreśla, że szef UEFA chce podczas wizyty w Polsce i na Ukrainie usłyszeć od najważniejszych osób, że wszystko będzie na czas. Tymczasem otrzymaliśmy wsparcie z najmniej oczekiwanej strony. Szef włoskiego związku piłki nożnej Giancarlo Abete oświadczył, że życzy Polsce i Ukrainie, by zorganizowały mistrzostwa Europy w 2012 roku. – Do następnych mistrzostw przygotowujemy się na boisku – stwierdził.