O nasilenie trwającego sporu Angela Merkel oskarżyła Rosję. Kanclerz Niemiec jednocześnie zaapelowała do strony ukraińskiej, by zachowała rozsądek. - Wiemy, że możemy rozwiązać problem tylko poprzez rozsądek i dialog. Nie ma militarnego rozwiązania tego sporu - powiedziała.

Prezydent Petro Poroszenko w rozmowie z "Bildem" zaapelował do NATO, by statki wojenne członków sojuszu przypłynęły na Morze Azowskie. Takie posunięcie miałoby zapewnić Ukrainie bezpieczeństwo. Ukraina nie jest członkiem NATO, ale nawiązała bliskie więzi z USA, zwłaszcza po aneksji Krymu w 2014 r.

Czytaj także: 

Minister gospodarki Niemiec: Rozdzielić Nord Stream 2 i kryzys na Ukrainie

Ukraina informuje o zablokowanych portach. Rosja zaprzecza


Poroszenko: Putin chce całego mojego kraju


Rosja planuje budowę nowych radarów na Krymie

Angela Merkel kwestię trwającego sporu chce omówić z Władimirem Putinem podczas szczytu G20 w Argentynie. Dziś powiedziała, że otwarty przez Putina most łączący Krym z Rosją, ograniczył dostęp żeglugi do Morza Azowskiego, a tym samym do ukraińskiego portu w Mariupolu.

- Pełną winę za to ponosi rosyjski prezydent. Teraz chcę, aby fakty z tego, co się wydarzyło, znalazły się na stole, że załoga statku została uwolniona i nie będziemy więcej widzieć w telewizji podobnych spowiedzi - powiedziała Merkel.

- Popieram utrzymanie spokoju, ale musimy również zadbać o to, aby takie miasta jak Mariupol, które polegają na dostępie do morza, nie były po odcięte - dodała