Reklama

Liderzy list do PE zostają w tyle

Na Platformę Obywatelską chce głosować ponad połowa wyborców w Wielkopolsce, województwie opolskim i na Dolnym Śląsku

Aktualizacja: 11.05.2009 04:19 Publikacja: 09.05.2009 12:32

We Wrocławiu i Opolu liderem listy PiS jest Ryszard Legutko, ale największe poparcie (19 proc.) ma B

We Wrocławiu i Opolu liderem listy PiS jest Ryszard Legutko, ale największe poparcie (19 proc.) ma Beata Kempa (nr 4 )

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

[b][link=http://rp.pl/eurowybory09]Serwis rp.pl o eurowyborach[/link][/b]

W Wielkopolsce na Platformę Obywatelską chce głosować 57,5 proc. pytanych przez GfK Polonia. – To doskonały wynik – cieszy się Waldy Dzikowski, szef regionalnej PO. – Obiecałem sobie, że jeśli zdobędziemy trzy mandaty, przestanę palić. Trudno mi sobie wyobrazić, co będę musiał zrobić, jeśli wywalczymy cztery miejsca w Parlamencie Europejskim.

Platforma zdecydowanie wyprzedziła PiS, który zyskał 18 proc. poparcia. W szeregach tej partii trudno jednak wyczuć niepokój. – To niezbyt dobry rezultat, ale raczej bym się nim nie przejmował. Sondaże zawsze dawały nam mniejsze poparcie od rzeczywistego – przekonuje Tomasz Górski, jeden z lokalnych liderów ugrupowania.

Na trzecim miejscu, ze stratą zaledwie 3,5 punktu proc. do PiS, uplasowała się koalicja SLD – UP.

– Liczymy na więcej. Walczymy o dwa mandaty – podkreśla Leszek Aleksandrzak, szef SLD w Wielkopolsce. – Szans upatrujemy głównie w mniejszych miastach, np. Pile. W wyborach parlamentarnych zdobyliśmy tam 20 proc.

Reklama
Reklama

Taki wynik sondażu trudno uznać za zaskakujący. – Wielkopolska zawsze uchodziła za matecznik Platformy – przypomina prof. Rafał Drozdowski, socjolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Niespodzianki przynosi dopiero dalsza część badania. Liderzy list PO i PiS okazują się mniej popularni niż kandydaci z dalszych miejsc.

Eurodeputowany Filip Kaczmarek, wielkopolska „jedynka” PO, uzyskał 6 proc. To o 4 punkty procentowe mniej od posła Dariusza Lipińskiego (nr 3), oraz o dwa mniej od wiceprezydenta Poznania Jerzego Stępnia (nr 10) i radnego wojewódzkiego Adama Dudy (nr 7).

Posła PiS Adama Hofmana (nr 3) popiera 11 proc. O dwa punkty procentowe wyprzedza lidera, europosła Konrada Szymańskiego. Przed Szymańskim jest także była senator Samoobrony Margareta Budner (nr 5). – To swoiste votum separatum wobec polityki partyjnych liderów – komentuje prof. Drozdowski. – Widać masowy elektorat sobie nie życzy, by listy były układane z tak dużym udziałem „góry”. Dotyczy to zwłaszcza PiS, gdzie Konrad Szymański w ostatniej chwili zastąpił Marcina Libickiego.

W okręgu dolnośląsko-opolskim Platforma cieszy się 60-proc. poparciem. Wyprzedza PiS (17 proc.) i SLD – UP (15 proc.). Ale regionalny lider PO Jacek Protasiewicz o jeden punkt proc. przegrywa z kandydatką z dalszego miejsca Danutą Jazłowiecką, posłanką PO z Opolszczyzny. – Niemożliwe – cieszy się Jazłowiecka. – Mam nadzieję, że wysokie poparcie dla PO pomoże Jerzemu Buzkowi w objęciu fotela przewodniczącego PE – dodaje. A Protasiewicz do badań podchodzi z rezerwą. – We wcześniejszych sondażach nazwisko Danuty nie pojawiało się w odpowiedziach. Może teraz to bonus za to, że jest jedyną kobietą na naszej liście?

– Jacek Protasiewicz może zacząć się martwić – uważa jednak dr Marzena Cichosz, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. – 42 proc. wyborców zastanawiających się, na kogo z PO głosować, to spora rezerwa, ale moim zdaniem Protasiewicz płaci za wojnę z prezydentem Wrocławia.

Reklama
Reklama

Również w PiS lider listy prof. Ryszard Legutko przegrywa z posłanką Beatą Kempą.

Frekwencja w obu tych okręgach zapowiada się wysoka. – około 60 proc.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama