Reklama
Rozwiń
Reklama

„Strach do ciebie dzwonić”

Publikacja: 19.10.2009 03:57

[b]Rz: Satysfakcjonują pana tłumaczenia prokuratury i ABW w sprawie podsłuchów dziennikarskich rozmów?

Bogdan Rymanowski:[/b] Zdecydowanie nie. Nie przekonuje mnie tłumaczenie dotyczące przekazania stenogramów podsłuchów do wykorzystania w prywatnej sprawie. Gdyby było tak, że prokuratura każdej osobie, która o to poprosi, odtajnia stenogramy podsłuchów, to nie robiłbym z tego żadnej sprawy. Ale praktyka jest inna, takie sytuacje się właściwie nie zdarzają. Więc niedopuszczalne jest to, że gdy dla potrzeb prywatnych prosi o nie wiceszef ABW, stenogramy są mu przekazywane. Pojawia się pytanie, czy ABW to takie wielkie studio nagrań, w którym przechowuje się wszystkie podsłuchy, a później używa ich w zależności od tego, czy funkcjonariuszowi w prywatnej sprawie takie podsłuchy się przydadzą.

[b]Stenogramy rozmów pana i Cezarego Gmyza powinny zostać zniszczone. Ale prokuratura twierdzi, że mają związek ze śledztwem w sprawie rzekomej korupcji w Komisji Weryfikacyjnej WSI.[/b]

Moim zdaniem te stenogramy mają się nijak do przedmiotu śledztwa. Czy rozmowa dwóch dziennikarzy, nawet z telefonu osoby podejrzewanej, ale nieobjętych w żaden sposób podsłuchem, powinna być zniszczona? Logika i poczucie praworządności podpowiadają mi, że natychmiast. Niestety, tak się nie stało.

[b]Teraz informatorzy będą się bali z panem kontaktować?[/b]

Reklama
Reklama

Dostałem już parę esemesów w stylu „strach do ciebie dzwonić“. Oczywiście, to były żarty, ale problem jest. Zastanawiam się, czy ktokolwiek zadzwoni do mnie jeszcze w jakiejkolwiek sprawie. Nie można wpadać w paranoję, bo nie wszystkie rozmowy są podsłuchiwane. Ale ta sprawa to sygnał dla potencjalnych informatorów, że może lepiej nie próbować, bo dowiedzą się o tym ci, którzy nie powinni.

[b]Według prokuratury podsłuchiwany był tylko Wojciech Sumliński. Ale dziennikarze, którzy pisali o wątpliwościach dotyczących śledztwa przeciw niemu, nie ukrywają, że mieli niepokojące sygnały.[/b]

Podejrzewam, że każdy dziennikarz, który zajmował się tą sprawą, a było ich kilkunastu, znalazł się w kręgu zainteresowań ABW. Myślę, że ten, kto zadzwonił do Wojciecha Sumlińskiego, stał się obiektem zainteresowania tych służb. Czy każdy z nich był podsłuchiwany? Tego nie wiem. Ale warto to sprawdzić.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama