Reklama

Celibat to kwestia dyscypliny, a nie dogmat

Ks. Sławomir Szczepaniak, doktor filozofii

Publikacja: 28.10.2009 04:16

[b]Rz:Dlaczego niektórzy księża mają żony? Na przykład unici.[/b]

[b]ks. Sławomir Szczepaniak:[/b] Bo bezżeństwo kapłanów nie wynika z doktryny Kościoła. To kwestia dyscypliny, która została wprowadzona w Kościele zachodnim we wczesnym średniowieczu, przy okazji reformy gregoriańskiej. Chodziło właśnie o dyscyplinę. Kapłanów bez żon i dzieci można było łatwiej przenosić z miejsca na miejsce, byli mniej podatni na wpływy władzy świeckiej i pokusy świata doczesnego. Skupiali się na swojej posłudze wobec wiernych, a nie na rodzinie, której utrzymanie przecież kosztowało. Celibat wprowadzono ze względów ekonomicznych.

[b]Ale potem stał się głęboko zakorzenioną tradycją. Dlaczego Watykan nie zakazał unickim księżom posiadania dzieci?[/b]

Bo sensem unii nie była latynizacja tego Kościoła, lecz doprowadzenie do jedności chrześcijan. Kościół szanuje kulturę religijną unitów, nie chce ich zmieniać i nie chce niczego im narzucać. Na pewno też chodziło o to, by celibat nie zraził części kapłanów do zaakceptowania unii. Wprowadzono natomiast zasadę, że o ile żonaty mężczyzna może zostać księdzem, o tyle ksiądz nie może się ożenić. Właśnie dlatego w południowo-wschodniej Polsce kandydaci na kapłanów greckokatolickich najpierw się żenią, a dopiero potem przyjmują święcenia kapłańskie.

[b]Do Kościoła katolickiego w XX wieku przeszło jednak wielu żonatych księży z Kościoła anglikańskiego. W tym wypadku Watykan nie szanował chyba wschodniego obrządku?[/b]

Reklama
Reklama

Tu chodziło o coś innego. Na szali były dwie wartości. Z jednej strony wspomniana dyscyplina kościelna, czyli celibat, z drugiej prawo naturalne. Przecież ci ludzie powzięli wobec swoich żon i dzieci pewne zobowiązania. Kościół pozwolił im je wypełnić. Trudno, żeby pozamykał dzieci tych księży w sierocińcach prowadzonych przez zakonnice, a ich żony w klasztorach.

[b]A co ksiądz sądzi o zwykłych łacińskich księżach z Hiszpanii, którzy mają żony, a mimo to odprawiają mszę?[/b]

Ci ludzie powinni wiedzieć, że zawierając ślub, automatycznie stawiają się poza wspólnotą kościelną. Oczywiście formalnie pozostają księżmi, na przykład w wyjątkowych przypadkach mogą udzielić ostatniego namaszczenia. Odprawianie przez nich mszy świętej jest jednak niegodne. W Polsce coś takiego jest nie do pomyślenia. Być może dlatego, że nadal znajdujemy się w tak komfortowej sytuacji, iż u nas ma kto odprawiać msze.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama