Reklama
Rozwiń
Reklama

Gigantyczne wahadło, bębny i medytacje

Tajwan ma do zaoferowania światu nie tylko osiągnięcia swojej gospodarki, ale też kulturę, w której nowoczesność splata się z tradycją, a my odnajdziemy w niej na przykład zaskakujące wpływy teatralnych poszukiwań Jerzego Grotowskiego.
Ju Percussion Group przekracza granice między gatunkami, łącząc muzykę współczesną z elementami klas

Ju Percussion Group przekracza granice między gatunkami, łącząc muzykę współczesną z elementami klasyki, eksperymentalną z tradycją i wzbogacając dramaturgię grą masek i wachlarzy

Foto: monika kuc

Z perspektywy europejskiej Tajwan jest daleko i blisko. Lot na „piękną wyspę” zajmuje 12–15 godzin. Media w Europie piszą o Tajwanie często, ale głównie o relacjach z Chinami lub o dynamice gospodarki, dzięki której uznawany jest za jednego z azjatyckich tygrysów. Współczesną kulturą Tajwanu mało kto się zajmuje. Tajwańczycy chcą to zmienić, bo czują się częścią światowej kultury, czerpiąc z tradycji Wschodu i Zachodu.

Stolica Tajwanu, podobnie jak inne wielkie miasta tego kraju wyglądają jak spełniony sen modernisty. Tajpej wita przybysza szerokimi arteriami, mnóstwem drapaczy chmur, oszałamiającą skalą i nowoczesnością architektury. Ale moje pierwsze samodzielne wyjście do centrum okazało się trudnym wyzwaniem, bo handlowe ulice wypełnia gęstwina kolorowych reklam, pokrytych chińskimi znakami, które przed oczami Europejczyka wirują w niezrozumiałym balecie i po 15 minutach traci się kompletnie orientację. Wtedy uratowała mnie ikoniczna „wieża” stolicy Tajpej, która niczym wieża Eiffla w Paryżu, jest charakterystycznym punktem miasta.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama