Reklama

Prokuratura uniknęła ostatecznej kompromitacji

Zbigniew Ziobro, europoseł PiS

Publikacja: 05.11.2009 01:47

[b]Rz: Prokuratura umorzyła śledztwo, w którym wcześniej postawiła panu zarzuty.[/b]

[b]Zbigniew Ziobro:[/b] Prokuratura w Płocku uchroniła się w ten sposób przed jeszcze większą kompromitacją. Jestem przekonany, że każdy uczciwy sąd, widząc akt oskarżenia w tej sprawie, w ogóle by się nią nie zajmował, bo od początku do końca jest oczywiste, że takie oskarżenie nie ma żadnych podstaw.

[b]Czy decyzja w sprawie prokuratora Wojciecha Miłoszewskiego, który panu towarzyszył u Jarosława Kaczyńskiego, miała wpływ na postanowienie prokuratury?[/b]

Tłumaczenie prokuratury, że czekano na rozstrzygnięcie w sprawie prokuratora Miłoszewskiego, jest pozbawione logiki. Moją sprawę można było prowadzić całkowicie niezależnie. Choć oczywiście odmowa uchylenia immunitetu prokuratorowi Miłoszewskiemu ostatecznie musiała przekonać prokuraturę, że w sądzie czeka ją niechybna kompromitacja.

[b]Czym się kierowała prokuratura? [/b]

Reklama
Reklama

Z całą pewnością ta sprawa miała podtekst polityczny.

Po raz pierwszy postawiono zarzuty ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu. Była to ewidentnie próba zemsty na politycznym oponencie.

Dowodem jest chociażby sposób procedowania nad odebraniem mi immunitetu. Minister Zbigniew Ćwiąkalski w trybie ekspresowym skierował wniosek w tej sprawie. Ekspresowe tempo przyjęła też komisja sejmowa, która nie pozwoliła mi nawet przedstawić swojego stanowiska. Dla mnie motyw polityczny jest tu oczywisty.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama