Życie dziesiątek milionów Polaków toczy się w rodzinach – mówił kandydat PiS na prezydenta podczas „rodzinnego pikniku z Kaczyńskim”, który odbył się w sobotę w Łodzi.
– Dzięki rodzinom to życie powstaje, dzieci są wychowywane, dzięki rodzinom możemy przetrwać trudne momenty życia, dzięki rodzinom istniejemy jako naród.
Jarosław Kaczyński kilkakrotnie podkreślał, że rodzina jest podstawą polskiego społeczeństwa, a jej fundamentem z kolei są „polskie kobiety, żony i matki”. Zaznaczył, że panie, które rezygnują z wykonywania pracy zawodowej na rzecz zajmowania się domem i wychowania dzieci, zasługują na szacunek. Mówił też, że państwo ma obowiązek wprowadzać ułatwienia dla pracujących kobiet, m.in. tworząc żłobki i przedszkola.
Kaczyński – mimo zaproszenia – nie pojawił się w sobotę w Gnieźnie na ingresie nowego prymasa abp. Józefa Kowalczyka. Był tam natomiast kandydat PO Bronisław Komorowski.
– Byłbym wdzięczny, gdyby obecni byli wszyscy kandydaci na prezydenta, aby mieli dar mądrości, niezależnie, który z nich zostanie prezydentem, by dbali o dobro Polski – mówił abp Kowalczyk, komentując obecność Komorowskiego.
Dlaczego Kaczyński nie pojawił się w Gnieźnie? – Ze względu na zdrowie. Lekarze uznali, że 2,5-godzinna uroczystość może być zbyt wyczerpująca przy jego przeziębieniu – tłumaczy Joachim Brudziński, poseł PiS.
Nieoficjalnie współpracownicy prezesa partii przyznają, że sztabowcy zalecili Kaczyńskiemu odpoczynek przed niedzielną debatą z Komorowskim.
Jarosław Kaczyński ma się dzisiaj spotkać w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. – Jeśli w ostatniej chwili nie wyskoczy nic nieprzewidzianego, to dojdzie do rozmowy obu polityków – zastrzega członek władz PiS.
Tymczasem działacze tego ugrupowania kontynuują kampanię w terenie. Np. wczoraj we Wrocławiu w nietypowy sposób zabiegali o poparcie dla swojego kandydata. Jeździli na rowerach ubrani w koszulki z napisem „przebrała się miarka, głosuję na Jarka”.