[b]Rz: Od przyszłego roku więźniowie, którzy pracują, mają mieć wyższe pensje. Ktoś ich jeszcze będzie chciał zatrudniać?[/b]

[b]Remigiusz Czaja:[/b] Na pewno będą mniej atrakcyjni na rynku pracy. W końcu wielu pracodawców zatrudnia skazanych właśnie dlatego, że wciąż są tanimi pracownikami.

[b]Zakłady karne jakoś przygotowują więźniów do pracy, uczą ich zawodu?[/b]

Oferujemy kursy przygotowujące do różnych zawodów, np. brukarzy, malarzy, glazurników. W pierwszej kolejności pomagamy tym, którzy w ogóle nie mają zawodu bądź zdobyli go w szkole zawodowej, ale nie wykonywali.

[b]A co z więźniami z wyższym wykształceniem?[/b]

W naszej bibliotece od lat zatrudniony jest magister inżynier, poprzednio na tym stanowisku pracował magister administracji. Takich osób nie jest dużo, więc możemy im pomóc.

[b]Każdy więzień może się starać o pracę?[/b]

Poza zakładem mogą pracować ci, którzy zostali skierowani do odbywania kary w zakładach typu półotwartego i otwartego. Więźniowie z zakładów typu zamkniętego mogą być zatrudniani na jego terenie.

[b]Jakie prace wykonują?[/b]

Na terenie zakładu karnego pracują w magazynach odzieżowych i żywnościowych, przy rozdawaniu posiłków do cel, jako kucharze, pomocnicy w kuchni, ale także obsługują radiowęzeł, bibliotekę, są ślusarzami, spawaczami, elektrykami. Z kolei na zewnątrz najczęściej pracują przy utrzymaniu Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej, wykonują prace porządkowe na terenie prywatnych firm, pomagają przy rozładunku towarów w hurtowni, a zimą biorą udział w odśnieżaniu miast czy

– jak było ostatnio – przy akcji powodziowej.

[b]Warto zabiegać o pracę dla więźniów? Czy nie bardziej zasługują na nią bezrobotni, którzy nie byli skazani?[/b]

Spotykam się z takimi opiniami. Odpowiadam wtedy: ten, kto odbywa karę, kiedyś opuści więzienie. Rolą zakładu jest nie tylko izolować skazanego od tego społeczeństwa, ale przede wszystkim przygotować go do powrotu do życia na wolności. Nie da się tego zrobić bez kontaktu z innymi ludźmi. Doskonałą okazją do tego jest praca.