Reklama

Kresowianie żądają prawdy

Rozmowa z Danutą Skalską, rzecznikiem Światowego Kongresu Kresowian

Publikacja: 04.08.2010 08:15

Danuta Skalska jest rzecznikiem Światowego Kongresu Kresowian

Danuta Skalska jest rzecznikiem Światowego Kongresu Kresowian

Foto: Zbiór prywatny

[b]Jak działa Światowy Kongres Kresowian?[/b]

Już po raz 16. spotykamy się w tym roku na Jasnej Górze. Wymieniamy doświadczenia i rozmawiamy na temat koordynacji pomocy dla naszych rodaków, którzy pozostali za wschodnią granicą. Nasze spotkania służą też wspomnieniom, ale nie tylko: zostaliśmy członkiem Europejskiej Unii Narodów Wypędzonych i Przesiedlonych, co zdecydowanie wzmocniło naszą pozycję.

[b]Czy w świecie działa wiele organizacji kresowych?[/b]

Jest ich sporo, ale dość trudno do nich dotrzeć. Oczywiście informacje o naszym forum na Jasnej Górze się rozchodzą, pomocna jest też Lwowska Fala, której można posłuchać także dzięki naszej stronie www.kresowianie.com. Ludzie wysiedleni z Kresów obecni są na całym świecie. Przekazują tradycje i pamięć swoim dzieciom i wnukom. Będąc w Chicago i pracując w tamtejszym Muzeum Polskim, miałam okazję spotykać ludzi niemówiących po polsku, lecz mimo to żywo interesujących się miejscami pochodzenia ich przodków. Pamiętam pana, który błagał, bym pokazała mu na mapie wieś położoną gdzieś na Wschodzie...

[b]Czego oczekujecie po obecności w Europejskiej Unii Narodów Wypędzonych i Przesiedlonych?[/b]

Organizacja ta funkcjonuje przy Radzie Europy, a jako struktura pozarządowa finansowana jest ze środków unijnych. Będąc w niej, będziemy mogli pokazać nasze problemy, naszą historię. Mieliśmy już możliwość spotkania z obecnymi w niej przedstawicielami ziomkostw niemieckich i mam nadzieję, że uda nam się znaleźć wspólny język. Tym, o co walczyliśmy zawsze, jest prawda. Nasze fora odbywają się pod hasłem „Kresowianie żądają prawdy”.

[b]O jaką prawdę chodzi?[/b]

Reklama
Reklama

O przekazywanie rzetelnej wiedzy o naszej historii. Choćby o ludobójstwie Polaków na Wołyniu. O tym, skąd dawni mieszkańcy polskich Kresów Wschodnich wzięli się na Ziemiach Odzyskanych, czyli na dzisiejszych polskich ziemiach zachodnich. Rozumiemy, że państwo polskie chce mieć dobre stosunki z sąsiadami na wschodzie, choćby ze strategicznym partnerem, jakim jest Ukraina, ale w żadnym razie nie może to oznaczać zamazywania prawdy! Zdecydowanie przeciwstawiamy się zawłaszczaniu kultury polskiej, 600-letniego dorobku polskiego na terenach położonych na wschód od Bugu.

[b]Jak polscy politycy reagują na wasze apele?[/b]

Zeszłoroczne forum odbywało się pod patronatem świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, obecny był m.in. prezes Wspólnoty Polskiej Maciej Płażyński, też zmarły tragicznie w katastrofie pod Smoleńskiem. Byli posłowie, senatorowie, więc to, co mówiliśmy, docierało do nich. Nasze uchwały trafiają do polskiego rządu i parlamentu.

[b]A jak oceniacie sytuację Polaków mieszkających na dawnych Kresach?[/b]

Wiemy doskonale, jak ona wygląda, bo działacze polscy zza Bugu też przyjeżdżają na nasze jasnogórskie spotkania. Można powiedzieć krótko: polskie organizacje są tam zdecydowanie niedoinwestowane, nie jest im łatwo funkcjonować. Sami staramy się pomóc, nakłaniamy też polskie władze, aby zwiększały wsparcie płynące z Polski. Ale nie tylko. Uważamy, że trzeba naciskać na władze ukraińskie, białoruskie i litewskie, aby finansowały polskie stowarzyszenia w takim stopniu, w jakim nasz kraj pomaga strukturom mniejszości ukraińskiej, białoruskiej czy litewskiej.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama