Reklama

Katastrofa AF447: po obu skrzynkach — ciała pasażerów

Francuska ekspedycja poszukiwawcza wydobyła z wraku samolotu Air France ciało pierwszej ofiary, wcześniej wydobyła obie czarne skrzynki.

Aktualizacja: 05.05.2011 18:50 Publikacja: 05.05.2011 14:30

Katastrofa AF447: po obu skrzynkach — ciała pasażerów

Foto: AFP

„Szczątki znajdujące się przez dwa lata w wodzie na głębokości 3900 metrów, nadal przypięte do fotela samolotu są w zniszczonym stanie" — stwierdza komunikat francuskiej żandarmerii.. Zabezpieczono je na pokładzie statku „Ile de Sein". Specjaliści pobrali próbki dla ustalenia DNA i ewentualnie tożsamości ofiary. Szczątki i obie skrzynki trafią do Paryża.

Rzecznik dowództwa policji w Paryżu wyjaśnił, że „była to pierwsza próba trwająca od poprzedniego dnia. Zabrała wiele czasu. Jest to trudne, bo ciała na dnie są dobrze zachowane dzięki ciśnieniu i temperaturze, ale podnoszenie ich przez cieplejsze warstwy wody powoduje rozkład".

Samolotem A330 leciało z Rio de Janeiro do Paryża  (lot AF447) 228 osób łącznie z członkami załogi. Po katastrofie wyłowiono kolo 50 ciał.

Wiceprezes francuskiej organizacji rodzin ofiar, Robert Soulas oceniał, że problem ciał jest drażliwy: istnieje aspekt traumy, bo nie wiemy, w jakim są stanie

Brazylijscy krewni ofiar domagali się, by wydobyć wszystkie ciała z wraku, niezależnie od stanu i zaawansowania rozkładu, a skrzynki zostały zbadane poza Francją. — Chcemy, by wszystkie ciała albo ich części, niezależnie od stanu zostały oddane nam do analizy i potem zwrócone rodzinom — oświadczył z kolei szef organizacji rodzin ofiar, Nelson Faria Marinho.

Reklama
Reklama

Francuska policja uprzedziła że „działania na głębinie wiążą się z bardzo złożonymi i bezprecedensowymi warunkami, a techniczna możliwość podniesienia ciał jest mocno niepewna".

Po informacji o wydobyciu obu skrzynek rejestrujących dane lotu (FDR) i dźwięków i rozmów w kokpicie (CVR) z portu w Cayenne (Gujana Francuska) wypłynął okręt patrolowy marynarki wojennej „La Capricieuse", który po 5 dniach żeglugi i uzupełnieniu paliwa w Brazylii przybędzie do strefy oddalonej o 800 mil od wybrzeży.

Rejestratory zostaną wysłane następnie z Cayenne samolotem do centrali Biura Śledztw i Analiz BER w Le Bourget pod Paryżem.

W laboratoriach BEA pracuje 110 specjalistów różnych dziedzin. To jeden z 5 ośrodków na świecie, gdzie można odczytywać czarne skrzynki; poza Francją mają je USA, Anglia, Kanada i Australia.

Wszystkie czynności związane ze śledztwem: otwieranie rejestratorów w obecności oficera policji sądowej (PJ), czyszczenie i suszenie kart pamięci, prace przy restauracji skorodowanych elementów czy taśm będą filmowane, aby zapewnić bezstronność śledztwa.

Ostatnim etapem prac będzie analiza uzyskanych informacji. — Po kilku godzinach będzie wiadomo z grubsza, jak to się stało — wyjaśnia jeden z ekspertów. Tak więc można liczyć, że wstępne informacje pojawią się pod koniec maja. Dokładniejsza analiza potrwa kilka miesięcy.

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama