Reklama

Solidarni 2010: cenzura w Radiu Lublin

Stowarzyszenie "Solidarni 2010" oskarża publicznego nadawcę o ingerowanie w treść płatnego ogłoszenia

Publikacja: 29.06.2011 12:15

Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

- Z Radiem Lublin trzeba się targować o demokrację - mówi "Rz" Dominik Tarczyński, ze Stowarzyszenia „Solidarni 2010", które w czwartek organizuje w Lublinie spotkanie z Janem Pospieszalskim i Ewą Stankiewicz, twórcami filmów poświęconych katastrofie smoleńskiej.

W centrum miasta, na ul. Krakowskie Przedmieście, ma się pojawić z tej okazji namiot Solidarnych 2010. Będą w nim zbierane podpisy pod postulatami stowarzyszenia: postawienia Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu oraz dymisji ministrów odpowiedzialnych za przygotowanie wizyty z 10 kwietnia 2010, utworzenia międzynarodowej komisji w sprawie tragedii, publikacji zdjęć satelitarnych z momentu katastrofy i zgody na ekshumację ciał ofiar.

Chcąc zachęcić mieszkańców do udziału w akcji i spotkaniu Tarczyński postanowił wykupić płatne ogłoszenie w publicznym Radiu Lublin oraz Radiu Freee (miejska rozgłośnia utworzona przez spółkę Polskie Radio Lublin S.A.). - Chciałem, by w ogłoszeniu znalazły się postulaty poprzedzone zdaniem, że domagamy się ich "dla wolności i w imię prawdy". Po przesłaniu treści ogłoszenia otrzymałem telefon z informacją, że radio nie zgadza się na umieszczenie reklamy tej treści, gdyż jest ona sprzeczna z ustawą o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Zaproponowano mi abym wyrzucił nasze postulaty wraz ze zdaniem o wolności i prawdzie - relacjonuje Dominik Tarczyński.

Czytaj też na wsieci.rp.pl
Stowarzyszenie "Solidarni 2010" pyta o cenzurę w Polskim Radiu

Ewa Mateuszuk, kierownik działu promocji i realizacji zleceń, nie chce rozmawiać o szczegółach zlecenia. Zasłania się tajemnicą handlową. - Jak w każdym biurze reklamy prowadzimy negocjacje z reklamodawcami odnoście ceny, formy i treści. To normalna procedura - mówi Mateuszuk. Informuje, że obie strony doszły ostatecznie do porozumienia. - Kontrakt został zawarty, zlecenie zostało przyjęte do realizacji - dodaje.

Reklama
Reklama

- Ogłoszenie ukazuje się na antenie w treści zaakceptowanej przez zlecającego - powiedział w środę "Rz" prezes lubelskiej rozgłośni Andrzej Szwabe.

Dominik Tarczyński potwierdza, że podpisał umowę z radiem. Publicznemu nadawcy zarzuca jednak cenzurę, bo ostatecznie w ogłoszeniu znalazły się słowa "dla wolności i w imię prawdy", ale zabrakło postulatów stowarzyszenia. - To skandal, że publiczne radio ingeruje w treść zgodnego z prawem ogłoszenia, ale trzeba korzystać z takiej wolności jaką obecnie w Polsce mamy - tłumaczy swoją decyzję Tarczyński.

To nie jedyne kłopoty "Solidarnych" w Lublinie. Według Tarczyńskiego również Urząd Miasta utrudniał mu organizację czwartkowej akcji. - W ratuszu usłyszałem, że dostanę decyzję o zgodzie na zajęcie pasa drogowego pod warunkiem, że dopiszę w jakiej sprawie będziemy zbierać podpisy. Byłem zszokowany tym, że urzędnicy z wydziału dróg i mostów warunkują wydanie mi zgody na ustawienie namiotu względami merytorycznymi naszej działalności - mówi Tarczyński.

Janusz Stępniak z Wydziału Dróg i Mostów lubelskiego ratusza twierdzi jednak, że został źle zrozumiany. - To nie był żaden warunek, bo decyzja została już wydana. Zapytałem o to czego będzie dotyczyło zbieranie podpisów zupełnie prywatnie i nikomu nie kazałem niczego dopisywać we wniosku - przekonuje w rozmowie z "Rz" Stępniak.

- To kłamstwo - ripostuje Tarczyński i zapowiada ujawnienie na czwartkowej konferencji prasowej pełnej dokumentacji jaką złożył w lubelskim magistracie w związku z akcją zbierania podpisów pod postulatami Stowarzyszenia.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama