Lejące się piwo, skwierczące kiełbaski z grilla, zapach z toi toiów i głośny śpiew kibiców w XVIII-wiecznym Ogrodzie Saskim? – Ten zabytkowy teren podczas Euro 2012 mógłby zmienić się w strefę gastronomiczną – proponuje radny Lech Jaworski (PO).

Swój pomysł przedstawił w interpelacji skierowanej do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Piwo? Nie, koncert

Ogród Saski jest wpisany do rejestru zabytków. Wizja podchmielonych kibiców załatwiających potrzeby fizjologiczne pod fontanną Marconiego przeraziła varsavianistów.

– Wolne żarty. Szalony i kuriozalny pomysł – ocenia Janusz Sujecki z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy. – Odreagowujący emocje kibice mogliby zdewastować rzeźby,  zadeptać trawniki, połamać gałęzie drzew.

58 tys. osób zmieści się na budowanym na piłkarskie mistrzostwa Stadionie Narodowym

– Nie damy zrobić krzywdy Ogrodowi Saskiemu – uspokaja dyrektor miejskiego Sekretariatu ds. Euro 2012 Andrzej Cudak. – Podczas mistrzostw to będzie zapewne miejsce dla przedsięwzięć niezwiązanych z tą imprezą, np. występów symfonicznych. Bo chcemy zaprezentować się jako miasto, które żyje nie tylko piłką – twierdzi.

Według szacunków spółki PL.2012, na każdy mecz do Warszawy może przyjechać ok. 150 – 200 tys. kibiców.  A na Stadionie Narodowym zmieści się ich 58 tys. Gdzie pójdzie reszta rozbawionych fanów piłki?

200 tys. kibiców może przyjechać do Warszawy na popularne mecze, np. półfinał Euro 2012

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

– Ta nadwyżka to normalne zjawisko podczas każdych mistrzostw. Specjalnie dla nich powstają  strefy kibica, w Warszawie na pl. Defilad – mówi Rafał Rosiejak ze spółki PL.2012.

Nawet 100 tys. osób ma wejść na pl. Defilad. Władze Warszawy dopinają na ostatni guzik wygląd strefy kibica pod Pałacem Kultury i Nauki, który ma zostać ujawniony we wrześniu. Nam już dziś udało się dotrzeć do szczegółów.

Na pl. Defilad kibice będą oglądać mecze na czterech gigantycznych telebimach. Wyrosną tu też dwie trybuny na ok.

7 tys. miejsc. Od strony Marszałkowskiej będzie scena, na której mają występować artyści – przed meczami, po nich i między.

Otwarcie strefy uświetni koncert, który zaplanowano na

7 czerwca. Zagrają gwiazdy z Polski i zagranicy. – Jesteśmy na etapie negocjacji z artystami i nie możemy ujawnić ich nazwisk przed podpisaniem kontraktów – podgrzewa atmosferę dyr. Biura Promocji Miasta Katarzyna Ratajczyk.

Warszawiacy nie powinni się jednak spodziewać każdego dnia przyjazdu na pl. Defilad U2 czy The Rolling Stones. – Codziennie tuż po południu na scenie kibice będą mogli obejrzeć występy warszawskich grup młodzieżowych z różnych dzielnic – ujawnia dyr. Andrzej Cudak.

Boisko, nie lodowisko

Wstęp do strefy będzie bezpłatny. Teren zostanie ogrodzony i podzielony na sektory – żeby zapanować nad tłumem i oddzielić od siebie kibiców przeciwnych drużyn.

Co do metra sześciennego rozpisano wielkość obiektów, jakie ustawią na pl. Defilad globalni sponsorzy, np. piłki wielkości dwóch pięter, gigantyczne butelki napojów, konsole do gier itd. W miejscu zimowego lodowiska – od strony ul. Świętokrzyskiej – będzie boisko sponsorowane przez producenta odzieży sportowej.

Dużą część powierzchni zajmą trzy strefy gastronomiczne z fast foodami i restauracyjkami  oraz sklepy z oficjalnymi gadżetami. Niestety, piłkarscy kibice nie będą dowolnie wybierać produktów, np. piwa. Kupią tylko produkty sponsorów, którzy opłacili się w UEFA.

Metro nadgryzie Euro

Początkowa strefa kibica miała być ograniczona ulicami: Świętokrzyską, Marszałkowską, Al. Jerozolimskimi i ul. Emilii Plater. Ale pojawił się kłopot: na obrzeżach parku Świętokrzyskiego wyrosło kontenerowe zaplecze budowy drugiej linii metra. Pod pl. Defilad tarcza podziemna TBM ma też drążyć łącznik z linią pierwszą.

– Budowa metra trochę skomplikuje organizację strefy kibica – przyznaje Andrzej Cudak. – Z powodu mistrzostw inwestycja nie zostanie ani na chwilę przerwana. Czemu mielibyśmy się wstydzić, że w Warszawie buduje się metro? – pyta.

To przełom. Ratusz postawił się oficjelom UEFA: strefa kibica zostanie „nadgryziona" przez budowę metra. Przez to jej pojemność się zmniejszy. W przypadku najpopularniejszych meczów organizatorzy rozważają jej powiększenie przez zamknięcie Marszałkowskiej.

Stadion Narodowy i pl. Defilad mogą nie wystarczyć. Na najpopularniejsze mecze może zjechać więcej osób, niż są w stanie pomieścić. Telebimy i stanowiska sponsorów wyrosną też na gigantycznym kempingu nad Wisłą przy Centrum Olimpijskim. Niewykluczone, że kolejny powstanie na Cyplu Czerniakowskim.

Jeszcze niedawno ratusz planował, że zorganizuje też trzy dodatkowe strefy kibica – na Polu Mokotowskim, na tyłach parku Skaryszewskiego (na Kamionku) i na Agrykoli. I zapewne powstaną, ale zajmą się tym podmioty prywatne (np. właściciele restauracji), a nie miasto – tak zdecydowała UEFA, która za prawo do organizacji punktów tzw. public viewing będzie czerpać pieniądze z licencji.

Takie zezwolenia trzeba będzie mieć na ekran o powierzchni powyżej 6 mkw., na którym wyświetlane będą mecze, jeśli w oglądaniu weźmie udział ponad 150 osób. – Jeśli podczas Euro 2012 kilku sąsiadów wyniesie na podwórko skrzynkę piwa i telewizor, to oficjelom UEFA nic do tego – uspokajają urzędnicy.

Jak robili to inni

Wiedeń jest porównywalny z Warszawą pod względem liczby mieszkańców – 1,7 mln. Podczas Euro 2008 w stolicy Austrii powstały strefy kibica mieszczące 70 tys. osób (na pl. Defilad może wejść 100 tys. ludzi). W Wiedniu w głównej strefie kibice mogli oglądać mecze na dziewięciu wielkich telebimach. Ta strefa wypełniła się  tylko podczas trzech z siedmiu meczów rozgrywanych w tym mieście. W pozostałych dniach było tu nie więcej niż 20 tys. osób. W Wiedniu były cztery mniejsze strefy kibica. Na przykład w parku publicznym Prater dla miłośników futbolu zorganizowano kemping kibicowski, w którym mogli oni obejrzeć mecze, a także znaleźć ponad trzy tysiące miejsc noclegowych. Organizatorzy Euro 2012 w Warszawie jeździli na szkolenia m.in. do Austrii. Zamierzają skopiować wiele tamtych rozwiązań.