Rz: Koalicja przetrwa kryzys, jaki wywołało ujawnienie taśm Władysława Serafina?
Dr Jarosław Flis:
Ze zmianą koalicji jest jak z odwrotem na wojnie. Jeśli sytuacja jest na tyle zła, że trzeba zarządzić odwrót, to w jego wyniku z reguły sytuacja się jeszcze bardziej pogarsza. Wszystkie poprzednie przypadki,
kiedy dochodziło do zerwania koalicji, kończyły się porażką jej uczestników. Myślę, że premier Tusk i wicepremier Pawlak doskonale zdają sobie z tego sprawę i koalicja przetrwa. Tym bardziej że nie ma dla niej alternatywy.
Pojawiały się plotki o rządzie mniejszościowym, koalicji z SLD lub Ruchem Palikota, a nawet przedterminowych wyborach.
W przypadku rządu mniejszościowego PO byłaby zakładnikiem w każdej sprawie. Na to Tusk sobie nie pozwoli, bo pamięta, jakie to było niszczące w przypadku rządu mniejszościowego PiS. Z kolei koalicje z lewicą czy Palikotem niosą za sobą dużo więcej zagrożeń niż z ludowcami. Wystarczy spojrzeć, jak wielkie emocje w samej PO wywołują dyskusje światopoglądowe. Taka koalicja najpewniej rozsadziłaby Platformę. Do tego koalicja posiada dodatkowe zabezpieczenia.
Jakie?
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Przede wszystkim koalicje we wszystkich sejmikach wojewódzkich. Gdyby PO postanowiła pozbyć się z rządu PSL, niemal natychmiast straciłaby władzę w kilku regionach, np. na Podkarpaciu czy w Małopolsce. Lokalni działacze PO nie byliby z tego faktu zadowoleni.
Czyli nic nie grozi koalicji?
Jedynym scenariuszem, który może jej zagrozić, byłby rozpad Ruchu Palikota na część skrajnie lewicową i progospodarczą. Wówczas PO mogłaby z tymi drugimi spokojnie utworzyć rząd. Ale to melodia przyszłości.