Reklama
Rozwiń
Reklama

Lewacy: „jednak blokujemy!"

Lewicowi antyfaszyści zapowiadali pokojową demonstrację. Dziś napisali na Facebooku: będziemy blokować Marsz Niepodległości

Publikacja: 11.11.2012 09:18

W zeszłym roku lewacy zorganizowali blokadę na placu Konstytucji w Warszawie

W zeszłym roku lewacy zorganizowali blokadę na placu Konstytucji w Warszawie

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Coraz gorętsza atmosfera w Warszawie przed obchodami Narodowego Święta Niepodległości. Do Warszawy zjeżdżają tysiące zwolenników prawicy - uczestników Marszu Niepodległości oraz ich przeciwnicy: anarchiści i lewicowcy, którzy chcą blokować legalny pochód narodowo-konserwatywnej prawicy. To ich manifestacje budzą dziś największe emocje.

Organizowany przez narodowców i sympatyków prawicy Marsz Niepodległości, rozpocznie się o godz. 15 przy rondzie im. Romana Dmowskiego.

Z kolei o godzinie 12 pod pomnikiem Bohaterów Getta rozpocznie się pochód anarchistów i działaczy skrajnej lewicy określających się mianem „antyfaszystów". Jeszcze kilka dni przed 11 listopada w rozmowach z „GW" i radiem TOK FM organizatorzy lewicowej manifestacji zapraszając do jej udziału deklarowali, że rezygnują z blokady marszu nacjonalistów (podobne blokady organizowane przez nich w poprzednich latach kończyły się awanturami), a w zamian przeprowadzą pokojową demonstrację.

W sobotę późnym wieczorem lewacy i sympatycy Antify ogłosili, że zmieniają plany:

„W związku z brakiem konsensusu w sprawie blokady faszystowskiego marszu postanowiliśmy wspólnie iść w zorganizowanej przez Porozumienie 11 listopada demonstracji" - informują lewacy na profilu „Faszyzm nie przejdzie" na Facebooku. I instruują: „(...) Plan jest prosty. Nadajmy zbliżającej się demonstracji radykalny charakter i doprowadźmy do blokady w momencie, w którym trasa demonstracji pokryje się z trasą ONR-owskiego marszu. Nie pozwólmy faszystom przejść Alejami Jerozolimskimi. Pokażmy, że nie ma dla nich miejsca – ani w Warszawie, ani w całej Polsce. Stańmy solidarnie przeciwko Polsce Kobylańskiego, Ziemkiewicza i Pospieszalskiego. Bądźmy zdecydowani i bądźmy stanowczy".

Reklama
Reklama

Ich apel spotkał się jednak z krytyką części internautów, którzy zamierzali wziąć udział w „pokojowej demonstracji". Na Facebooku zarzucają oni bojówkarzom, że są policyjnymi prowokatorami. „Policyjni prowokatorzy czy idioci? Oto jest pytanie", „Zawiodłem się na was...szczerze i bez napinania, czy serio zamiast nas dzielić nie jesteście w stanie iść w pokojowym marszu porozumienia"- pytają w sieci „antyfaszyści", którzy z radykalnymi planami grupy lewackich bojówkarzy się nie zgadzają.

Ale aktywiści Antify też wykładają swoje racje: - To się po prostu nazywa: "tchórzostwo". Ci którzy chcą sobie 11 listopada przemaszerować z punktu A do punktu B - są tchórzami. Albo masz dość odwagi postawić się faszystom z ONR, albo nie. Jak nie to 11 listopada zostań w domu" - piszą do tych, którzy nie chcą uczestniczyć w zapowiadanych rozróbach.

Obok Marszu Niepodległości i „antyfaszystowskiej demonstracji", która jak wiele wskazuje, zamieni się w uliczną rozróbę w Warszawie odbędzie się też szereg świątecznych imprez.

Oficjalne uroczystości z okazji Święta Niepodległości to prezydencki marsz „Razem dla Niepodległej" organizowany przez Kancelarię Prezydenta Bronisława Komorowskiego i Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Rozpocznie się o 13.15 pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Wcześniej bo o 11 na Placu Grzybowskim w Warszawie swoją demonstrację rozpoczną zwolennicy niepodległościowej lewicy nawiązującej do tradycji dawnego PPS.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama