Nalot na budynek zaczął się godzinę po tym, jak jak wojsko nakazało ewakuację 12-piętrowego wieżowca, w którym mieściła się, oprócz biur Associated Press, również m.in. redakcja Al-Jazeery.

Nalot całkowicie zniszczył konstrukcję budynku

W reakcji na to działania armii Izraela prezes i dyrektor generalny AP Gary Pruitt wydał następujące oświadczenie:

"Jesteśmy zszokowani i przerażeni, że izraelskie wojsko zaatakuje i zniszczy budynek, w którym mieści się biuro AP i innych mediów w Gazie. Wojsko od dawna znało lokalizację naszego biura i wiedziało, że są tam dziennikarze. Otrzymaliśmy ostrzeżenie, że budynek zostanie uderzony.

Czekamy na wyjaśnienia od rządu izraelskiego i współpracujemy z Departamentem Stanu USA, aby dowiedzieć się więcej.

To niezwykle niepokojący rozwój wydarzeń. O mały włos uniknęliśmy tragedii. Kilkunastu dziennikarzy AP i freelancerów było w budynku i na szczęście udało nam się ich ewakuować na czas.

Świat będzie wiedział mniej o tym, co dzieje się w Gazie, z powodu tego, co wydarzyło się dzisiaj".

Od tygodnia rośnie napięcie między Izraelem a Palestyną, obie strony intensywnie wymieniają ogień . Przyczyną najnowszego kryzysu jest zapowiedź Izraela dotycząca wysiedlania kilku arabskich rodzin ze wschodniej Jerozolimy, która spowodowała masowe protesty Palestyńczyków.

W starciach z izraelskim wojskiem ucierpiało kilkuset Palestyńczyków, w efekcie Hamas odpalił pierwsze rakiety.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Napięcie rośnie. Dotychczas w wyniku walk i nalotów zginęło 137 Palestyńczyków i 10 Izraelczyków. Kilkaset osób jest rannych.