Minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski przygotowuje poważne zmiany w kierowanym przez siebie resorcie.
Z informacji „Rz" wynika, że poszerzone kompetencje ma otrzymać dotychczasowy wiceminister Roman Dmowski (podlega mu Centrum Projektów Informatycznych i administracja), z resortem ma się pożegnać wiceminister Andrzej Ręgowski i doradca byłego ministra Michała Boniego Agnieszka Boboli – była dyrektor CPI.
– Podstawą reorganizacji ma być nowy statut resortu, który trafił do akceptacji już do Kancelarii Premiera. Nikt nas nie informuje, co w nim jest – mówi nam urzędnik z MAiC.
KPRM nie odpowiedział na pytania „Rz", co miałoby się znaleźć w nowym statucie, który ma usprawnić działanie resortu.
Także Artur Koziołek, rzecznik MAiC, nie chce komentować naszych ustaleń. – Ministerstwo poinformuje o ewentualnych zmianach, jeśli nastąpią – mówi.
Odejście Ręgowskiego i Boboli jest zdaniem rozmówców „Rz" związane z problemami, które wyszły po przejęciu na początku tego roku przez CPI strategicznej platformy, na której działa e-administracja, tzw. ePUAP (Platformy Usług Administracji Publicznej). Przez ostatnie lata, od listopada 2008 r., utrzymywaniem systemu zajmował się prywatny koncern informatyczny Comarch, który go zbudował. Teraz to CPI ma przejąć kontrolę i utrzymywanie wszystkich systemów informatycznych polskiej administracji i urzędów.
Na platformie ePUAP znajdują się kluczowe dla polskiej administracji systemy, m.in.: CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców), ?SEKAP (Platforma e-Usług Publicznych), Platforma Usług Elektronicznych ZUS (promowana ostatnio usługa sprawdzania składek zgromadzonych na przyszłą emeryturę) czy centralna ewidencja działalności gospodarczej.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Wykorzystanie ePUAP – choć kosztowała budżet setki milionów złotych – nie jest imponujące. Profil zaufany (darmowy e-podpis), który pozwala np. składać wnioski czy sprawdzać stan składek ZUS bez wychodzenia z domu, posiada tylko 192 tys. Polaków.
Ministerstwu nie chodzi wyłącznie o zaoszczędzenie pieniędzy na utrzymanie platformy (kilkanaście milionów złotych rocznie), ale przede wszystkim o przejęcie kontroli nad systemem, na którym ma działać cała e-administracja.
– Dzięki temu zwiększy się jego bezpieczeństwo i stabilność – wyjaśnia powody decyzji ministra Artur Koziołek, rzecznik resortu.
Ale jak mówi nasze źródło, kiedy CPI przejęło system, w tym hasła i kody źródłowe, i zaczęło go modyfikować, wyszły problemy, o których właściciel systemu nie miał pojęcia.
– Teraz się okazuje, że nikt w ministerstwie nie wiedział tak naprawdę, co tam jest w środku, a kiedy MAiC go przejęło, wychodzą problemy - mówi jeden z urzędników ministerstwa.
O planowanych zmianach nie są informowani posłowie sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji.
– Czekamy na spotkanie z ministrem Trzaskowskim, by dowiedzieć się, jakie ma plany zmian w administracji, jaki jest stan projektów informatycznych. Niestety, na razie bezskutecznie – przyznaje posłanka Julia Pitera, przewodnicząca komisji (PO).