Reklama

Europoseł PO skazany. Nie wystartuje

Kolejny prominentny europoseł Platformy Obywatelskiej rezygnuje ze startu w wyborach ze względu na problemy z prawem.

Aktualizacja: 12.03.2014 13:23 Publikacja: 12.03.2014 01:24

Krzysztof Lisek nie wystartuje w maju do PE

Krzysztof Lisek nie wystartuje w maju do PE

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Chodzi o Krzysztofa Liska, w poprzednich wyborach lidera listy PO w okręgu składającym się z województw podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie oskarżyła Liska o przestępstwa gospodarcze. Chodziło o wyrządzenie szkody przekraczającej 2,7 mln zł Polskiemu Stowarzyszeniu Kart Młodzieżowych (PSKM).

To organizacja, która zajmuje się wydawaniem kart zapewniających rabaty podczas podróży po Polsce i Europie. Stowarzyszenie miało stracić na niekorzystnych rozliczeniach ze spółką Campus. A Lisek był prezesem obu podmiotów. Ponadto europoseł został oskarżony o podawanie nierzetelnych danych w sprawozdaniach finansowych stowarzyszenia oraz zwlekanie ze zgłoszeniem do sądu wniosku o upadłość Campusa.

Wyrok zapadł 14 lutego, po 2,5 roku od wniesienia aktu oskarżenia. – Oskarżony Krzysztof L. został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności, której wykonanie zawieszono warunkowo na trzy lata próby. Orzeczono również grzywnę 200 stawek po 50 zł – informuje sędzia Tomasz Adamski z Sądu Okręgowego w Gdańsku.

W rozmowie z „Rz" Lisek przekonuje, że jest niewinny. – Z całego aktu oskarżenia sąd uwzględnił wyłącznie jeden zarzut: że nie poinformowałam na czas o upadłości spółki. Będę się odwoływał od tego wyroku – mówi europoseł.

Reklama
Reklama

Prokuratura jeszcze nie zdecydowała, czy będzie się odwoływać. Czeka na uzasadnienie z sądu. – Prokurator złożył wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku na piśmie – tłumaczy prok. Aneta Skupień z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Wiadomo jednak, że do zaplanowanych na 25 maja wyborów prawomocny wyrok nie zapadnie. – Dlatego podjąłem decyzję, że nie będę kandydował – zapowiada w rozmowie z „Rz" Lisek. W ten sposób stał się kolejnym – po Jacku Protasiewiczu – europosłem PO, który nie wystartuje w wyborach ze względu na kłopoty z prawem. Według naszych informacji na Liska naciskały władze partii, które eliminują kontrowersyjnych kandydatów z list wyborczych.

Lisek przebył drogę polityczną bliźniaczą do losów Donalda Tuska, Grzegorza Schetyny i innych dawnych liberałów z Platformy. W przeszłości był m.in. przewodniczącym Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Jego pierwszą partią był Kongres Liberalno-Demokratyczny, potem działał w Unii Wolności. Gdy pod koniec 2000 r. Tusk przegrał wybory na szefa UW, Lisek znalazł się w grupie działaczy, którzy wraz z nim odeszli z partii, by założyć Platformę Obywatelską.

Z nadania PO Lisek został dwukrotnie posłem, dochodząc do prestiżowego stanowiska szefa Komisji Spraw Zagranicznych. W 2009 r. został europosłem.

Co będzie robił poza polityką? — Mój mandat kończy się w lipcu. Wtedy zdecyduję. Na pewno chcę trochę odpocząć, bo ostatnie pięć lat spędziłem bardzo aktywnie – mówi.

Inaczej niż w przypadku Jacka Protasiewicza Platforma nie będzie mieć problemu z zapełnieniem miejsca po Lisku na liście wyborczej.

Reklama
Reklama

Murowaną „jedynką" w Białymstoku i Olsztynie jest bowiem Barbara Kudrycka, była minister nauki. Jeszcze zanim zapadł sądowy wyrok, Lisek sondował u liderów PO możliwość startu w innym okręgu, np. w Lublinie, gdzie partia nie ma wyraźnego kandydata.

Lisek osiadł w Brukseli, ściągnął tam rodzinę, nawet telefon komórkowy wymienił na belgijski. Dlatego też – jak słyszymy od prominentnych polityków PO – trwają starania, aby zagwarantować mu posadę doradcy w Parlamencie Europejskim. Każda frakcja polityczna dysponuje pulą tego typu stanowisk, obsadzanych z klucza partyjnego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama