Miało to związek ze spotem wyborczym PO, który nagrany został właśnie w tym miejscu. - Mam nadzieję, że uda nam się zrobić tę akcję wspólnie z KPRM. Chcemy skutecznie złożyć ofertę Kancelarii Premiera na wynajem gabinetu pana Donalda Tuska za taką samą cenę, jaką udało się wynegocjować PO do nakręcenia spotu – mówił wtedy „Rz" działacz Polski Razem.
Szlązak planował zorganizować tam godzinne zajęcia z wiedzy o społeczeństwie, przygotowujące młodzież gimnazjalną i licealną do czekających je egzaminów. W lekcjach miały wziąć udział dzieci z warszawskiej Ochoty.
Zajęcia się jednak nie odbędą, ponieważ KPRM nie wydała zgody na wynajęcie gabinetu premiera. „Udostępnienie pomieszczenia nie jest możliwe ze względów bezpieczeństwa" – napisano w decyzji odmownej, pod którą podpisał się dyrektor generalny KPRM MichałWidelski.
- To najbardziej wygodne wytłumaczeniem z punktu widzenia administracji. Nikt nie wie jakie to względy bezpieczeństwa mogłyby być – komentuje „Rz" Szlązak. - W mojej ocenie większe zagrożenie dla względów bezpieczeństwa samej Kancelarii jak i państwa stwarzają niektórzy regularni bywalcy KPRM, goście premiera niż grupka młodzieży w wieku gimnazjalnym - dodaje.
Jego zdaniem to kolejny przykład, który pokazuje, że PO wolno więcej niż innym partiom. - Zachowanie Platformy w ostatnich miesiącach dowodzi doskonale tezy jak bardzo Polska przypomina sytuację z Folwarku Zwierzęcego Orwella ujętą słowami "Wszystkie Zwierzęta są równe. Niektóre są równiejsze" - porównuje.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Polityk zapowiada jednak, że to nie koniec akcji wymierzonych w PO i wykorzystywanie przez nią atrybutów władzy. - W przyszłości aby lepiej zobrazować tą sytuację planujemy złożenie KPRM kolejnej oferty nie do odrzucenia: minutowy spot wyborczy za kwotę marnych 7 mln zł z różnymi wzniosłymi momentami zmontowanymi z Youtube. Domyślamy się, że działacze Platformy wezmą na siebie organizację dopłat z funduszy UE a resztę kwoty sfinansuje KPRM – kończy Szlązak.