Reklama

Wory z głosami na ulicach Warszawy

Partia Jarosława Kaczyńskiego domaga się ponownego przeliczenia głosów.

Publikacja: 29.05.2014 01:39

Antoni Macierewicz przedstawił wczoraj film, z którego ma wynikać, że członkowie komisji wyborczej nr 103 w Warszawie opuścili lokal bez opublikowania protokołów głosowania. Następnie z workami pełnymi kart do głosowania udali się do siedziby okręgowej komisji wyborczej. Na wideo widać, jak worki z głosami były wrzucane przez okno do piwnicy. Tą samą drogą przekazano też pokwitowanie ich odbioru.

– To wstrząsający materiał. Obrazuje sytuację, która mogła się zdarzyć w tysiącach komisji wyborczych – oburzał się Macierewicz.

PKW przyznaje, że w tej sprawie mogło dojść do popełnienia przestępstwa. – Komisja powinna niezwłocznie po sporządzeniu protokołu wywiesić go w widocznym miejscu. Niezrobienie tego oznacza naruszenie przepisów – mówi „Rz" Krzysztof Lorentz z PKW. – Protokoły można było wywiesić dopiero po godzinie 23. Może w tym przypadku komisja stwierdziła, że nie musi czekać, i wyszła – rozważał na konferencji prasowej PKW wiceprezes  Kazimierz Czaplicki. – Niewątpliwie jest to naruszenie  ustawy – zastrzegł.

Jedna z komisji wyborczych nie opublikowała protokołów z liczenia głosów

Anna Sikora, szefowa zespołu PiS do nadzorowania wyborów,  twierdzi, że sytuacja ukazana na filmie nie była jedyną tego typu. – Było ich bardzo dużo w Warszawie i wielu innych miejscach. Ale nie jesteśmy jeszcze w stanie podać ostatecznej ich ilości – mówi „Rz". Jej zdaniem takie zdarzenia mogły mieć wpływ na wynik wyborów. – Jeśli do wyrównania wyniku PO i PiS brakuje 24 tys. głosów, a obwodowych komisji jest ponad 27 tys., to uronienie tylko jednego głosu w każdej z komisji zmienia wynik – twierdzi.

Reklama
Reklama

Sceptyczni wobec doniesień PiS są politycy PO. – Kilka dni po wyborach objawił się nam głęboko schowany w kampanii Antoni Macierewicz i opowiada brednie – ironizuje w rozmowie z „Rz" poseł PO Paweł Olszewski. Jego zdaniem z tego wideo nie można wyciągać wniosku, że wybory były fałszowane. – Niech tę sprawę wyjaśnia PKW. Ja w materiały filmowe Macierewicza wierzę tak samo jak w sztuczną mgłę w Smoleńsku – szydzi.

Bardziej powściągliwy jest europoseł PO Tadeusz Zwiefka. – Jeśli jakieś nieprawidłowości miały rzeczywiście miejsce, to istnieje określona procedura. Można złożyć protest wyborczy – mówi „Rz" szef kampanii PO.

PiS zapowiada, że taki protest złoży.  – Nie wyobrażam sobie innej decyzji w takiej sytuacji – mówi Sikora.

Konsekwencji wobec komisji, w której doszło do nieprawidłowości, nie ma zamiaru wyciągać PKW. – Jeśli będzie doniesienie o przestępstwie, to sprawę muszą rozstrzygnąć organy ścigania – tłumaczy Lorentz. Nie wiadomo jednak, czy PiS takie zawiadomienie  złoży. – Muszą to przeanalizować nasi prawnicy. Na razie nie podjęliśmy decyzji – przyznaje Sikora.

Działaczka PiS uważa, że dochodziło również do innych nieprawidłowości. – Doniesień jest mnóstwo. Wyborcy twierdzą, że oddali na kogoś głos, dokumentują to zdjęciami, a w protokole komisji  kandydat dostaje zero głosów – opisuje.  Partia będzie też wnioskować o ponowne przeliczenie głosów. – Na miejscu innych partii zażądałabym ponownego przeliczenia głosów razem z nami. Chociaż tych nieważnych, bo ich ilość była zatrważająca – mówi Sikora.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama