Tuż po zaprzysiężeniu parlamentu deputowani wybrali na szefa nowego rządu dotychczasowego premiera Arsenija Jaceniuka. Na inauguracyjnej sesji Werhownej Rady obecny był prezydent Petro Poroszenko, do którego kompetencji należy zatwierdzenie premiera wskazanego przez parlament. Jak sam powiedział, „uczynił to w 15 sekund".
Ugrupowania prezydenta i premiera: Blok Petra Poroszenki oraz Front Ludowy, stanowią trzon nowej koalicji parlamentarnej. Wraz z Partią Radykalną Olega Laszki, Samopomocą lwowskiego mera Andrija Sadowego oraz Batkiwszczyną byłej premier Julii Tymoszenko mają 302 spośród 423 deputowanych. 27 miejsc pozostanie pustych z powodu rosyjskiej okupacji Krymu i części Donbasu.
Głosowanie nad kandydaturami ministrów nowego rządu odbędzie się we wtorek. Według nieoficjalnych informacji swoje stanowiska utrzymają: minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin, obrony gen. Stepan Połtorak i spraw wewnętrznych Arsen Awakow.
Występując wcześniej przed deputowanymi, prezydent kategorycznie odrzucił pomysły zmiany ustroju państwowego i uczynienia z Ukrainy luźnej federacji regionów. Jako kolejny z taką ideą wystąpił na początku tego tygodnia niemiecki polityk socjaldemokratyczny Egon Bahr. – Konstytucyjna większość Ukraińców widzi jeden wspólny kraj. Żadnej federalizacji – kategorycznie stwierdził prezydent. – Możecie doradzać, ale Ukraińcy są temu przeciwni – rzucił z parlamentarnej trybuny pod adresem europejskich polityków, którzy w ciągu ostatniego miesiąca występowali z takimi propozycjami.
Większość Ukraińców widzi jeden, wspólny kraj. Żadnej federalizacji