Jak ustalił TVP Info, cztery osoby z załogi cementowca (w tym kapitan) pochodzą z Trójmiasta, dwie z województwa zachodniopomorskiego, jedna z centralnej Polski. Najmłodszy z marynarzy ma 24 lata.

Statek „Cemfjord" płynął z ładunkiem cementu z Aalborg w Danii do portu Runcorn w hrabstwie Cheshire, w Wielkiej Brytanii. Ostatni raz jednostkę pływającą pod banderą cypryjską widziano w piątek ok. godz. 13.30 czasu lokalnego. Na morzu panowały wówczas bardzo złe warunki pogodowe.

W sobotę ok. 14.30 czasu lokalnego załoga promu „Hossey" zauważyła w cieśninie Pentland Firth, między północno wschodnią Szkocją i Orkadami, w odległości ok. 15 mil morskich na północny wschód od niewielkiego portu Wick, przewrócony wrak, którego dziób utrzymywał się nad powierzchnią wody. W pobliżu nie dostrzeżono tratw, ani szalup ratunkowych. Załoga promu zaalarmowała służby ratunkowe.

Według armatora od załogi statku nie odebrano sygnałów ratunkowych. Zdaniem ekspertów może to świadczyć o tym, że jednostka zaczęła tonąć tak nagle i szybko, że nie zdążono wysłać sygnału Mayday. Prawdopodobnie zawiodły także automatyczne systemy uruchamiające nadawanie takiego sygnału.