Reklama

Dramatyczna sytuacja żołnierzy w Debalcewe. "Wytrzymamy 12 godzin"

Ukraińscy żołnierze broniący Dobalcewe są w coraz trudniejszej sytuacji. Separatyści zajęli już większą część miasta. Członkowie batalionu "Kijowska Ruś" poinformowali, że wytrzymają napór nie dłużej niż 12 godzin.

Publikacja: 17.02.2015 15:24

Dramatyczna sytuacja żołnierzy w Debalcewe. "Wytrzymamy 12 godzin"

Foto: AFP

Walki w Debalcewe trwają mimo wprowadzonego zawieszenia broni. Władze Ukrainy przyznały, że sytuacja ich wojska jest bardzo trudna.

- Jest nam coraz trudniej utrzymywać pozycje. Każda minuta pogarsza sytuację. Musimy ją trzeźwo ocenić i pozwolić naszej artylerii pracować bez przerwy żeby odsunąć bojówkarzy od naszych pozycji - powiedział wiceszef milicji obwodu donieckiego Ilia Kiwa.

- Utrzymamy się nie dłużej niż 12 godzin. Bez pomocy zginiemy wszyscy - apelują żołnierze z batalionu "Kijowska Ruś".

Separatyści ogłosili, że zdobyli już 80 procent miasta i obecnie wybijają pozostałych ukraińskich żołnierzy. - Działają jeszcze ich snajperzy i grupy dywersyjne. Myślę, że w ciągu paru dni, w ciągu doby miasto będzie całkowicie pod naszą kontrolą - ocenił Władimir Kononow z Donieckiej Republiki Ludowej.

Separatyści zapowiedzieli, że życie zachowają tylko ci żołnierze, którzy się dobrowolnie poddadzą. Zdaniem lidera donieckich separatystów prowadzone walki nie naruszają porozumienia z Mińska. - To się odbywa w ramach mińskiego porozumienia. Debalcewe to jest nasz tył. A w porozumieniu zapisano, że nielegalne uzbrojone grupy powinny być rozbrojone albo zlikwidowane - i my na swoim terytorium nielegalne formacje wojskowe rozbrajamy albo likwidujemy - powiedział Aleksandr Zacharczenko

Reklama
Reklama

Objęte walkami Debalcewe jest strategicznie położonym miastem, przez które prowadzą szlaki drogowe i kolejowe łączące Donieck z Ługańskiem.

W nocy minął termin, w którym zgodnie z porozumieniem z Mińska z 12 lutego siły podległe władzom w Kijowie i separatyści mieli zacząć wycofywanie ciężkiego uzbrojenia z linii frontu. Obie strony miały na rozpoczęcie procesu wycofywania ciężkiej broni najwyżej dwa dni od wejścia w życie rozejmu w nocy z 14 na 15 lutego.

Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama