- Macierewicz powinien zająć się bitwą pod Grunwaldem. Tam jest wiele niewyjaśnionych spraw – powiedział Lech Wałęsa kilka dni temu w Radiu Zet.
To komentarz do wypowiedzi Antoniego Macierewicza, który w Brukseli mówił, że gdyby umiędzynarodowiono śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, to nie doszłoby m.in. do aneksji Krymu, wojny ukrańsko-rosyjskiej, zestrzelenia malezyjskiego samolotu i zabójstwa Borysa Niemcowa.
"Za tragedię w Smoleńsku odpowiada rząd Władimira Putina, to nie był wypadek ani błąd pilotów" – mówił w Parlamencie Europejskim w Brukseli szef parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz (PiS).
"Za tę tragedię w pełni odpowiedzialny jest rząd, na czele którego stoi pan Władimir Władimirowicz Putin" – oświadczył Macierewicz.
Uczestnikom spotkania w Brukseli Macierewicz zaprezentował animację, która ma przedstawiać najbardziej prawdopodobny – według zespołu parlamentarnego – scenariusz wydarzeń z 10 kwietnia 2010 r. Na filmie w samolocie dochodzi do trzech eksplozji – na skrzydle, w kadłubie i salonce prezydenta.
Zbrodnia wykonana przez głupotę
Wałęsa w rozmowie z Moniką Olejnik stwierdził, że katastrofa Smoleńska „była zbrodnią, ale wykonaną przez głupotę i nieodpowiedzialność". – Prędzej czy później wyjdą kasety z rozmów z tamtego czasu. Wielu ludzi nie wytrzyma tego psychicznie, popełnią samobójstwo albo w wariatkowie skończą – powiedział.
Zdaniem byłego prezydenta rząd Donalda Tuska nie ponosi odpowiedzialności za to, co wydarzyło się w Smoleńsku. – Miał nie wypuścić samolotu, bo pogoda była zła? - pytał Wałęsa.
W jego ocenie, by zapobiec katastrofie, ludzie z rządu premiera Donalda Tuska musieliby wejść w otwartą konfrontację z Pałacem Prezydenckim i prezydentem Lechem Kaczyńskim, czego Donald Tusk nie chciał.