Reklama

Jacek Nizinkiewicz: Kukiz już wygrał wybory

Koalicja KKK zepsuje Komorowskiemu drugą kadencję

Aktualizacja: 05.05.2015 23:13 Publikacja: 05.05.2015 21:06

Jacek Nizinkiewicz

Jacek Nizinkiewicz

Foto: archiwum prywatne

Paweł Kukiz, stając się nowym trybunem ludowym, może uzyskać w wyborach prezydenckich wynik między 5 a 11 proc. poparcia. A nawet więcej. Dlatego już dziś można stwierdzić, że wygrał wybory prezydenckie.

Politycy – od działaczy PO przez Władysława Frasyniuka po Janusza Palikota – przestrzegający wyborców, by nie głosowali na Kukiza, tylko uwiarygadniają orędownika jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW). Polacy zmęczeni obecną reprezentacją parlamentarną łakną świeżego politycznego powietrza. A to obiecuje im Paweł Kukiz. Bezkompromisowy antysystemowiec, który wszystkie parlamentarne ugrupowania postrzega jako jedno zło: „PiS, PO, SLD, PSL to cztery PZPR-y" – przekonuje.

Z kim do Sejmu

Wiadomo, że dla popularnego muzyka najważniejsze są wybory parlamentarne.

Tylko z kim zamierza „obalić ten system"? Może mieć problem, żeby dostać się do Sejmu, bo nie stoi za nim żadna partia, a w kilka miesięcy nie stworzy szerokiej formacji politycznej, którą mógłby z sukcesem obsadzić listy wyborcze w całym kraju.

Cóż mu zostaje? Start z list PiS byłby wizerunkowym samobójstwem, a wiarygodność Kukiza ległaby w gruzach.

Reklama
Reklama

Alians z byłymi członkami Samoobronny, przewodniczącym Sławomirem Izdebskim i byłą posłanką Renatą Beger, byłby równie kłopotliwy. Antysystemowiec musi iść z antysystemowcem, żeby być wiarygodnym.

Zostaje Janusz Korwin-Mikke. Obaj wyrażają się o sobie z szacunkiem i sympatią. I właściwie tylko o sobie. Wiedzą, że są na siebie skazani. Jeśli przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi Kukiz połączy siły z Korwinem, możemy być pewni, że w przyszłym Sejmie były lider zespołu Piersi będzie jednym z najważniejszych politycznych graczy.

Lewica w Polsce na dobre się rozmyła. SLD i Twój Ruch wydają się schodzić ze sceny. Palikota i Millera w Sejmie może zastąpić Korwin z Kukizem. Oczywiście nie jako nowa lewica, ale jako przedstawiciele niezadowolonych i wykluczonych. Ten scenariusz może się uprawdopodobnić, jeśli Magdalena Ogórek słabym wynikiem pociągnie w dół SLD, a Palikot zdobędzie wynik poniżej 3 proc.

Tylko jak Korwin i Kukiz ze swoimi temperamentami mogą zmienić polską politykę? PiS marzy o samodzielnych rządach, ale taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Dlatego już dzisiaj tacy politycy jak Jarosław Gowin z nadzieją patrzą w kierunku Kukiza. Do lamusa odchodzą opowieści, że PiS nie ma zdolności koalicyjnej. Kaczyński–Kukiz–Korwin mogą jesienią przejąć rządy w Polsce. Na wybrzydzanie i czekanie czasu nie ma już ani Korwin, ani Kaczyński.

Również Kukiz niecierpliwi się coraz bardziej. Straci powab nowości i szczerego antysystemowca, będąc w opozycji przez kolejne lata. Tym bardziej, że JOW nie są przeszkodą dla koalicji KKK. Kukiz wie, że nie ma na nie szans. Licytuje wysoko, żeby się zgodzić na kompromisowy system mieszany. A taki system w Sejmie PiS mógłby zaakceptować. Tym bardziej, że jedyną szansą na silne rządy tej partii jest wejście do parlamentu Korwina i Kukiza. Dlatego już dzisiaj można powiedzieć, że głosując na nich, oddaje się głos na przyszłe rządy PiS z premierem Kaczyńskim na czele.

Problem dla prezydenta

Po wygraniu przez PiS wyborów i stworzeniu rządu KKK, który miałby wspólnie silną większość w Sejmie, Bronisław Komorowski, jeśli zostanie w maju ponownie wybrany na prezydenta, mógłby być pewien, że druga kadencja upłynie mu pod znakiem bardzo trudnej kohabitacji.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo też, czy rząd pod wodzą Kaczyńskiego, który domaga się osądzenia członków PO (w tym gronie wymieniany był zawsze Komorowski) za Smoleńsk, pozwoli prezydentowi przetrwać pełną drugą kadencję.

Chyba że Kukiz okaże się koniem trojańskim PO i zniszczy od środka koalicję z PiS oraz Korwinem. Po czymś takim Kaczyński ze swoją formacją musiałby zejść ze sceny politycznej na zawsze. Ale to już zupełnie inna historia.

Szykujmy się na ciekawe czasy. Właśnie nadchodzą.

Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama