Reklama

Nie mamy pomysłu na Ukrainę

Ameryka nie chce, aby Rosja znów się stała superpotęgą, i tylko dlatego wspiera Kijów. Ale także Merkel i Hollande nie wiedzą, jak rozwiązać ukraiński kryzys. Tym bardziej że czas, gdy można było poszerzać Unię, już się skończył – mówi Gunter Verheugen, były wiceszef Komisji Europejskiej, który przyjął Polskę do Unii w 2004 roku.
Nie mamy pomysłu na Ukrainę

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Rzeczpospolita: Niemcy występują w imieniu Unii w negocjacjach z Rosją. Ale czy kanclerz Angela Merkel ma wizję zakończenia konfliktu na Ukrainie?

Gunter Verheugen: Wynegocjowanie porozumienia w Mińsku przez kanclerz Niemiec i prezydenta Francji było bardzo odważną decyzją. Ale Unia nie była widoczna w tym procesie, a to potwierdza ocenę Jeana-Claude'a Junckera, iż nie jest poważnym aktorem na scenie międzynarodowej. Jednocześnie najbardziej zaangażowany do tej pory kraj, Polska, nie został w ten proces włączony. To błąd, bo Polska jest sąsiadem Ukrainy i ma o niej doskonałą wiedzę.

Bez udziału Polski Francja i Niemcy nie wypracują planu rozwiązania kryzysu?

Nie mają całościowego planu ani politycznego, ani gospodarczego. A potrzebujemy czegoś więcej niż zawieszenie broni. Potrzebujemy pokoju. Bez tego transformacja Ukrainy nie będzie możliwa. Unia wzięła na siebie wielką odpowiedzialność. Układ stowarzyszeniowy zawiera bardzo ambitny plan polityczny. Ukraina będzie jednak potrzebowała pełnego zaangażowania ze strony unijnych instytucji. Mam nadzieje, że wszyscy w UE są tego świadomi.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama