Reklama

Sasin: Koniec wstydliwych obchodów

Miałem wrażenie przez ostatnie lata, że obchody katastrofy smoleńskiej odbywały się jakoś chyłkiem, wstydliwie. Dobrze, że to się skończyło - mówił poseł PiS Jacek Sasin, gość Bogusława Chraboty w dzisiejszym programie #RZECZoPolityce.

Aktualizacja: 11.04.2016 11:00 Publikacja: 11.04.2016 06:59

Jacek Sasin

Jacek Sasin

Foto: rp.pl

Nie jestem pewien, czy w ogóle kogoś zapraszano na obchody - powiedział poseł PiS na zarzut, że na wczorajsze obchody nie zaproszono nikogo z opozycji. - Dużo się działo, wątpię, czy były przygotowywane jakieś zaproszenia. 

Na pytanie dotyczące wczorajszych przemówień prezesa PiS i prezydenta Dudy, Jacek Sasin odpowiedział, że nie widzi między nimi rozdźwięku. - Nie ma między nimi sprzeczności, wybaczenie nie oznacza spuszczenia zasłony milczenia i udawania, że wszyscy zachowali się jak nalezy. To powinno zostać nazwane - uważa poseł PiS.

Sasin zgodził się z twierdzeniem Jarosława Kaczyńskiego, że próbowano "zabić pamięć o katastrofie i jej przyczynach". - Oficjalne obchody były organizowane, ale jakoś tak na poboczu, wstydliwie, a oprócz tego próbowano forsować wizerunek tych, którzy z całej Polski przyjeżdżali na te nieoficjalne obchody, jako osób ogarniętych nienawiścią - mówił Sasin.

- Ile było dezinformacji w sprawie Smoleńska, nawet na czołówkach gazet, a potem okazywało się, że w ogóle nie miały one miejsca - mówił poseł, podając jako przykład "rzekomą" rozmowę gen. Błasika w kokpicie prezydenckiego Tupolewa. - Dezinformacja nie była przypadkiem, to się działo, musimy to wyjaśnić.

Tłumacząc słowa prezesa PiS o winie i karze za katastrofę, Sasin mówił, że trzeba w ich interpretacji odejść od sensu kryminalnego, a ważne jest wskazanie winy moralnej.

Reklama
Reklama

- Bez wskazania winnych moralnie nie będzie pojednanie - mówił Sasin. Uznał, że winę tę ponosi, najszerzej rzecz ujmując, obóz rządowy, m.in. poprzez rozdzielenie wizyt prezydenta i premiera Tuska. Podkreślił, że rozdział ten nastąpił z inicjatywy Donalda Tuska, któremu nie na rękę była wspólna podróż z Lechem Kaczyńskim. Sasin przypomniał, że ekipa rządowa wskazywała "alternatywne" sposoby uczestnictwa prezydenta w obchodach smoleńskich.

- Miejsce prezydenta było w Katyniu, to była doniosła wizyta, miały tam paść ważne słowa, które powinna wypowiedzieć głowa państwa - twierdzi Sasin. 

Poseł PiS nie skomentował słów, które padły wczoraj w TVP Info o tym, że powinna wrócić w Polsce kara śmierci, by móc na nią skazać Donalda Tuska. - Nie chcę podgrzewać atmosfery - stwierdził Sasin.

Gość programu krytycznie ocenił Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej, ale stwierdził, że w kwestii jego drugiej kadencji na tym stanowisku, wzniósłby się ponad podziały i rekomendował jego wybór.

#RZECZoPolityce: Jacek Sasin: Wstydliwe obchody rocznicy katastrofy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama