Jurek Owsiak powiedział, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ma swoich przeciwników, jednym z nich jest Stanisław Pięta z PiS, który otwarcie krytykował popieranie WOŚP. 

- Stanisław Pięta na samym końcu stał się naszym kumplem. W jednej z gazet podziękował nam za żart, który zrobiliśmy. Nigdy nie narzekam i nie wpływam na polityczne meandry. Zawsze mówię, że jeśli komuś się coś nie podoba to niech nam po prostu nie przeszkadza - powiedział. Owsiak zapowiedział, że nie widzi problemu by w jakikolwiek sposób prześwietlać działalność WOŚP.

Owsiak podsumował współprace z Telewizją Publiczną podczas tegorocznego finału. - Współpracowało nam się bardzo dobrze. Mogę powiedzieć, że była najlepsza od lat. Dwa dni przed finałem spotkaliśmy się i ustaliliśmy wszystko. Dostaliśmy nawet więcej czasu antenowego niż oczekiwaliśmy. Telewizja dała całą swoją siłę - powiedział.

Bezpieczeństwo na Przystanku Woodstock

- Od początku chcieliśmy zrobić obywatelską współpracę z uczestnikami. Jeśli powstanie jakiś problem to sami uczestnicy muszą reagować. Udało nam się stworzyć taką współpracę, że co roku festiwal jest coraz bezpieczniejszy - uważa Owsiak.

- Politycy na Przystanku Woodstock? - Może dorośniemy do takiego momentu, że zaproszę obecnych polityków. My nie potrafimy dyskutować. Przykładem jest Jan Pospieszalski, który do studia wchodzi z tezą - powiedział gość programu RZECZoPOLITYCE

- Młodzi Polacy mają otwarte głowy, potrafią dyskutować, zadają ciekawe pytania - dodał.