Reklama

Władysław Frasyniuk: Niech mnie wynoszą

Władysław Frasyniuk nie spodziewa się, aby podczas kolejnej kontrmanifestacji przeciw obchodom miesięcznicy smoleńskiej został wyniesiony z Krakowskiego Przedmieścia przez policję. - Ale zobaczymy, jak potraktuje nas władza - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.

Aktualizacja: 10.07.2017 13:36 Publikacja: 10.07.2017 13:25

Władysław Frasyniuk: Niech mnie wynoszą

Foto: YouTube

Frasyniuk podkreślił, że nie robi nic złego. - Niech mnie wynoszą - dodał.

Były lider Partii Demokratycznej podkreślił, że perspektywa kar za zakłócanie demonstracji nie powstrzyma go od "walki o wolność i prawa obywateli". - Każda władza autorytarna liczy na to, że wzbudzi strach. My, ludzie inteligentni, mamy w głowie taką zapadkę, która pozwoli nam ten strach pokonać - dodał.

Na apele władz, by uczestnicy kontrmanifestacji nie łamali prawa, Frasyniuk odpowiedział, że dziwi go, iż artykuł 52 Kodeksu wykroczeń (mówi o zakłóceniu zgromadzenia - red.) jest ważniejszy niż artykuł 57 konstytucji dotyczący wolności zgromadzeń.

Frasyniuk zapewnił, że "ma szacunek dla ofiar katastrofy smoleńskiej".

- Nie protestujemy przeciwko inicjatywie ich upamiętnienia. Protestujemy przeciwko temu, że odbierają nam prawo do naszego własnego protestu - wyjaśnił.

Reklama
Reklama

Dodał, że protestujący sprzeciwiają się też "wyprowadzaniu Polski z Unii Europejskiej" oraz łamaniu konstytucji.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama