Południe Polski jest zagrożone powodzią w związku z niżem genueńskim o nazwie Boris, który przechodzi nad Europą. Najbliższe dni przyniosą ulewne opady deszczu, zwłaszcza w południowej Polsce. Istnieje realne zagrożenie pojawienia się lokalnych powodzi – poinformował 12 września IMGW.
"Nad Polską w najbliższe dni będzie zalegała bardzo wilgotna masa powietrza polarnego morskiego. Znajdziemy się pod wpływem niżu genueńskiego o nazwie Boris, w strefie pofalowanego frontu atmosferycznego" - czytamy w komunikacie wydanym przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Sytuacja hydrologiczna w Polsce
Władysław Kosiniak-Kamysz o pomocy wojska w walce ze skutkami intensywnych opadów deszczu: Najwięcej będzie użytych żołnierzy WOT
- Potwierdziliśmy pełną gotowość wojska do wsparcia wszystkich działań związanych z zagrożeniem powodziowym, z dynamiczną sytuacją meteorologiczną, nadciągającym frontem, z intensywnymi opadami. Jesteśmy w pełnej koordynacji z poszczególnymi jednostkami, które zostały przesunięte na południe kraju – oświadczył Kosiniak-Kamysz.
Czytaj więcej
Nad odcinkiem granicy polsko-czeskiej, w kierunku województw wielkopolskiego, dolnośląskiego, opolskiego i wschodniej części województwa śląskiego...
- Utworzono zgrupowania zadaniowe, złożone zarówno z żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej – tutaj najwięcej żołnierzy z tego rodzaju sił zbrojnych będzie użytych – ale są i w gotowości wszystkie rodzaje wojsk potrzebne, szczególnie wojska lądowe, saperzy, są przygotowane śmigłowce, transportery pływające, łodzie i obsługa potrzebna czy to do ewakuacji, czy do zabezpieczania działów. Wojska inżynieryjne w tych zgrupowaniach zadaniowych biorą udział - wyjaśnił wicepremier.
- Alert jest ogłoszony na południu kraju i wszędzie tam brygady obrony terytorialnej są gotowe do działania. Ponad 2,5 tys. żołnierzy różnych formacji gotowych natychmiast do działania. Liczba ta może być w krótkim czasie zwiększona – zapewnił też.
Żołnierze WOT już wydzieleni do pomocy w województwie wielkopolskim
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że działaniami powodziowymi na danym terenie odpowiada sztab zarządzania kryzysowego, powołany przez wojewodę odpowiedzialnego za administracje w terenie. - To na wniosek wojewody minister obrony uruchamia np. jednostki WOT. Takie działania mają już miejsce – podkreślił dodając, że wojewoda wielkopolska zwróciła się już z prośbą o wydzielenie żołnierzy WOT do działań w rejonie rzeki Barycz.
Kosiniak-Kamysz zapewnił, że wojsko jest gotowe do wydzielania jednostek do pomocy na terenie województw: małopolskiego, śląskiego, opolskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego.