Aktywiści Polskiego Alarmy Smogowego, organizacji pozarządowej  prowadzącej działania zmierzające do eliminacji  przyczyn i skutków wzrastającego smogu w miastach, który brali udział w konsultacjach, oceniają zarzuty prokuratury jako absurdalne.

2280 opinii w ramach konsultacji, których zdaniem prokuratury nie było

Prokuratura zarzuca Mazowszu, ograniczenie procesu konsultacji do uzyskania opinii wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, mimo określenia jej jako istotnej dla społeczności województwa.

– To co najmniej dziwaczny zarzut. Jak mogło nie być konsultacji społecznych, skoro wpłynęło do nas blisko 2300 opinii i wniosków mieszkańców i organizacji pozarządowych? – odpowiada Marcin Podgórski, dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami, Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych w urzędzie marszałkowskim.

Czytaj więcej

30 tys. zł za smog. Jest wyrok sądu

Paweł Dunikowski, prokurator z Prokuratury Okręgowej z Nowego Sącza oddelegowany do sprawy, zaskarżył uchwałę antysmogową dla województwa mazowieckiego domagając się jej unieważnienia w całości.

Aktywiści Warszawy Bez Smogu, organizacji, która uczestniczyła w konsultacjach nie potwierdzają przedstawionych zarzutów.

- Zarzuty Prokuratury są absurdalne – komentuje Piotr Siergiej z Warszawy Bez Smogu. – Jako mieszkańcy uczestniczyliśmy w konsultacjach uchwały antysmogowej, wysłaliśmy do Zarządu Sejmiku nasze krytyczne pismo z uwagami do uchwały. Dlatego zarzuty sformułowane w skardze są dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Co więcej, konsultacje miały miejsce sześć i pół roku temu i na żadnym etapie procedowania uchwały antysmogowej nie zostały podważone i zaskarżone – mówi Siergiej.

Prokuratura twierdzi, że nieprzeprowadzenie konsultacji wynikało z zastosowania jedynie przepisów działu III rozdziału 3 ustawy o ocenach oddziaływania na środowisko.

Zdaniem ekologów, to niezrozumiały argument, ponieważ zgodnie z art. 96 ust. 5 Prawo ochrony środowiska przy uchwalaniu uchwały antysmogowej stosuje się właśnie przepisy działu III rozdziału 3 ustawy o ocenach oddziaływania na środowisko. Te przepisy regulują sposób prowadzenia konsultacji społecznych z mieszkańcami, w tym sposób składania uwag i wniosków. Mogą być składane w formie pisemnej, ustnie do protokołu lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania ich podpisem elektronicznym. Z przepisów tych wynika również minimalny termin na składanie uwag tj. 21 dni.

- Twierdzenie, że te przepisy wykluczają konsultacje z mieszkańcami jest błędne, ponieważ te właśnie przepisy dotyczą konsultacji z mieszkańcami i to właśnie na ich podstawie zostały przeprowadzone konsultacje. Trudno zrozumieć, dlaczego po ponad sześciu latach Prokuratura Generalna zdecydowała się zaskarżyć uchwałę używając bezpodstawnych argumentów – podkreśla Piotr Siergiej z Warszawy Bez Smogu.

Konsultacje z mieszkańcami się odbyły, trwały od 20 lipca 2017 r. do 18 sierpnia 2017 r., w dodatku obwieszczenie rozpoczęcia konsultacji zostało opublikowane 10 lipca 2017 r., a uwagi i wnioski były przyjmowane zarówno na piśmie, ustnie do protokołu, jak i drogą mailową.

– Zarzuty prokuratury są bezzasadne i absurdalne. Zainteresowała się ona trybem uchwalenia uchwały antysmogowej z 2017 r., której przepisy już obowiązują, a nawet zostały w minionym roku zaostrzone. Przepisy z 2017 r. były uchwalone przez sejmik jednomyślnie. Ze zdaniem, że Mazowsze potrzebuje uchwały antysmogowej, zgadzały się wszystkie opcje polityczne w sejmiku. Nikt wówczas nie zgłaszał uwag do procesu jej uchwalenia. Wygląda to tak, jakby ktoś teraz na siłę szukał sposobu na unieważnienie przepisów, bez których nie ma szans na lepsze powietrze na Mazowszu. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że działania prokuratora podważają zaufanie do instytucji publicznych – zauważa marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik. 

Prokuratura ma także zastrzeżenia do trybu, w jakim sejmik podjął uchwałę określającą zasady i tryb przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami województwa w sprawach, dla których nie wynika to wprost z przepisów. Również z tym zarzutem samorząd województwa się nie zgadza. Po pierwsze, taka uchwała została podjęta w 2011 r. Po drugie, prawo o ochronie środowiska obliguje zarząd do prowadzenia konsultacji ws. uchwał antysmogowych w trybie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. I tak też zostało to przeprowadzone w 2017 r.

Według danych samorządu, co roku na Mazowszu z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera od 4 do 6 tys. osób. To tak, jakby z mapy regionu rocznie znikało miasto wielkości np. Mszczonowa. Zdaniem samorządowców to polityczne działanie przygotowane pod zbliżające się wybory. O wprowadzenie uchwały antysmogowej na Mazowszu zabiegali sami mieszkańcy. 

Co zakłada uchwała antysmogowa

Uchwała jest działaniem prewencyjnym podejmowanym w celu zapobiegania negatywnemu oddziaływaniu urządzeń grzewczych na zdrowie i środowisko. Dlatego uchwała zakazuje spalania najgorszych paliw: mułów, flotokoncentratów, węgla brunatnego, sypkiego węgla kamiennego i mokrej biomasy, a jednocześnie nakazuje wymianę tzw. kopciuchów. Od 1 stycznia 2023 r. obowiązuje zakaz ich używania.

Zgodnie z zaostrzonymi w kwietniu 2022 r. przepisami największe zmiany będą dotyczyć Warszawy, gdzie 1 października 2023 r. ma zostać wprowadzony zakaz spalania węgla. Takie regulacje obejmą też powiaty podwarszawskie, z tym że od 1 stycznia 2028 r. Wszystkie nowe kotły na paliwa stałe instalowane po 11 listopada 2017 r. muszą spełniać wymagania tzw. ekoprojektu.

Adwokat dr Radosław Maruszkin specjalizujący się prawie w ochronie środowiska wskazuje, że należy pamiętać również o wymogach prawa Unii Europejskiej. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50 w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy nakłada na Polskę różnorodne obowiązki.

- Upraszczając np. do oceny jakości ich powietrza i nieprzekraczania dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń, np. dwutlenku siarki, tlenków azotu, pyłu zawieszonego (PM10 i PM2,5), ołowiu czy benzenu. Jeżeli dopuszczalne poziomy są przekroczone, to dane państwo musi podjąć odpowiednie działania, w tym przyjąć odpowiednie plany ochrony jakości powietrza, tj. tzw. POPy. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 19 grudnia 2019 r., C-752/18 (Deutsche Umwelthilfe) wskazał na konieczność zapewnienia skuteczności ww. dyrektywy co w zależności od dokładnej sytuacji i treści przepisów krajowych może skutkować nawet koniecznością aresztu dla urzędnika, który nie wykonuje obowiązków narzuconych przez ww. dyrektywę – wyjaśnia adwokat.

Formalnie mówiąc, wszystkie organy Polski, w tym sąd, prokurator czy organy administracji publicznej powinny z urzędu stosować prawo UE, w tym także w tej sprawie.