Reklama

Bogusław Chrabota: Człowiek naprzeciw potęgi żywiołu

Mimo że mamy się za osobny wszechświat, naprzeciw sił natury jesteśmy niczym więcej niż ziarnkiem pyłu na wietrze. Co nas może ocalić?
Bogusław Chrabota: Człowiek naprzeciw potęgi żywiołu

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Czymże są namiętności miotające człowiekiem wobec potęgi żywiołu? Jakże bardzo są niczym, jakaż to dla nas lekcja bezradności i pokory. Historia stawia nas wobec takich zdarzeń coraz częściej. Przekaz medialny tylko potęguje wrażenie, że przyroda staje przeciw człowiekowi. Rozwinęliśmy cywilizację, która wyszła poza ramy harmonii z siłami natury; nie panujemy nad tym, co ją niszczy, dręczy, zabija. Trudno więc dziwić się jej buntowi; odpowiada wysychającymi rzekami, trzęsieniami ziemi, niszczącą siłą tornad, erupcjami wulkanów, niespodziewanymi powodziami. I dopiero wtedy, twarzą w twarz z katastroficzną siłą, możemy poczuć, jak bardzo jesteśmy bezradni, jak mało jako indywidualni ludzie znaczymy. Iluż z nas starła taka siła? Ilu z nas przepadło? Pytanie bez odpowiedzi, bo jedyne, co można, to odnotowywać konkretne zdarzenia, jak tragedie skamieniałych ludzi w Pompejach, ofiary Krakatau czy tsunami w początkach tego wieku.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama