Protesty po odwołaniu dr Machińskiej, a przede wszystkim oskarżanie go o polityczne pobudki działania prof. Wiącek nazywa nagonką. RPO zaznacza, że współpraca z dr Machińską często nie była idealna. — Było to bardzo trudne dla mnie, kiedy o jej działaniach dowiadywałem się z mediów lub od osób trzecich — powiedział Onetowi Rzecznik.

Pytany o wizję działań jego urzędu stanowczo podkreśla, że nigdy nie miał planów, by RPO zajmował się wyłącznie działalnością badawczą. Zapewnia, że interwencje "w terenie" będą podejmowane zawsze wtedy, gdy zajdzie taka konieczność.

Prof. Wiącek wskazuje, że dziś w Polsce ograniczona została niezależność tych organów, które powinny dbać o wolności i prawa obywatelskie. — W każdym państwie prawa powinny funkcjonować bezpieczniki — podkreślił.

Czytaj cały wywiad na onet.pl