W maju br. na łamach „Rzeczpospolitej” informowaliśmy o pracach nad ustawą o pustostanach, którą wspólnie przeprowadziły dwa ministerstwa odpowiedzialne za finanse i rozwój.

Czytaj więcej

Po publikacji "Rz": Morawiecki zaprzecza informacji o nowym podatku, ale...

W sprawie niejasnej odpowiedzi na pytania o nie interweniowali w resorcie finansów posłowie Lewicy.

– Skierowałam do Ministerstwa Finansów szereg pytań o prace legislacyjne nad rozwiązaniami dotyczącymi pustostanów oraz funduszy inwestycyjnych skupujących mieszkania – mówi „Rzeczpospolitej” posłanka Marcelina Zawadzka. – Zapytałam, jakie działania na rzecz rozwiązania problemów mieszkaniowych są w przygotowaniu. Okazuje się, że żadne, bo dostałam jednozdaniową odpowiedź. Ministerstwo odniosło się jedynie do pytania o podatek katastralny. Resort zdobył się na jednozdaniową odpowiedź, co doskonale pokazuje, ile uwagi poświęca tak ważnemu problemowi, jak niedobór mieszkań, horrendalne ceny – skwitowała.

Na interpelację odpisał wiceminister Artur Soboń.

– W zakresie pytania czwartego uprzejmie informuję, że nie jest planowane wprowadzenie podatku katastralnego, czyli podatku o podstawie opartej na wartości nieruchomości – wyjaśnił Soboń.

Oburzenie posłanki Zawiszy, pracownicy Ministerstwa Finansów, komentują coraz popularniejszym żartem: – Od nastania wiceministra Sobonia, odpowiedzi na interpelacje i wszelkie inne dokumenty nie mogą mieć więcej niż dwie strony. Na tyle sekretarzowi stanu wystarcza cierpliwości do prowadzenia spraw podatkowych – słyszymy w kuluarach.