– Mocno rozwinęliśmy ofertę i sprzedaż w segmencie korporacyjnym, w kanale bankowym oraz poprzez partnerstwa zewnętrzne. Przykładem tych ostatnich jest wprowadzenie przez nas wspólnie z fintechową platformą ubezpieczeń dla wynajmujących oraz najmujących mieszkania, zupełnie nowego na rynku ubezpieczenia płatności czynszu – mówiła w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Beata Kozłowska-Chyła, prezes PZU.

9 tys. zł

to maks. wypłata z polisy PZU na czynsz.

Okazuje się, że wynajmujący, którzy skorzystają z „Certyfikatu Najemcy” przygotowanego przez startup simpl.rent, oprócz w pełni zdalnej weryfikacji najemców mogą również wykupić ubezpieczenie obejmujące szeroki zakres ochrony ich nieruchomości, otrzymywanego czynszu czy odpowiedzialności cywilnej. – PZU zapewnia właścicielom mieszkań na wynajem m.in. ochronę czynszu. Jeśli z jakichś powodów najemca przez trzy miesiące nie będzie płacił czynszu, ubezpieczyciel wypłaci ubezpieczonemu równowartość maksymalnie trzech czynszów, do 9000 zł – informuje PZU.

Czytaj więcej

Ubezpieczenie mieszkania. Mają polisę od niedawna i sądzą, że są chronieni

Ubezpieczenie chroni także wyposażenie mieszkania od skutków zdarzeń losowych, m.in. zalania czy pożaru. Obejmuje też zorganizowanie i pokrycie kosztów pomocy prawnika w sprawach związanych z wynajmem, np. gdy nieuczciwy lokator nie będzie chciał się wyprowadzić, oraz fachowca, np. hydraulika czy elektryka, w razie koniecznych napraw domowych. Sam „Certyfikat Najemcy” to rozwiązanie pozwalające wynajmującemu sprawdzić online tożsamość najemcy, jego dochody w stosunku do wysokości oczekiwanego czynszu, historię płatniczą i kredytową. Wszystko za zgodą i przy aktywnym udziale samego najemcy.

10,9 proc.

- tyle wyniosła inflacja w marcu w ujęciu rocznym. Ceny będą szybko rosnąć jeszcze przez dłuższy czas.

Jak się okazuje, podobnych rozwiązań jest więcej. – Od lat, jako konsumenci, obserwujemy wzrost cen mieszkań – zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Jeszcze osiem–dziewięć lat temu koszt zakupu mieszkania wynosił ok. 6 tys. zł za metr kw. Obecnie kwoty dwucyfrowe już nikogo nie dziwią, co nie znaczy, że nie szokują. Wpływ na rynek nieruchomości mają też rosnące stopy procentowe. Te zawirowania ekonomiczne mogą spowodować, że coraz mniej osób stać będzie na zakup mieszkania, w rezultacie rynek najmu zacznie rosnąć. A tam, gdzie najemcy, tam też wynajmujący, którzy chcą zabezpieczyć swoje interesy – mówi nam Beata Borkowska, ekspertka agencji ubezpieczeniowej Unilink.

Przekonuje, że to, co dzieje się w branży nieruchomości, od lat obserwują ubezpieczyciele, na bieżąco dostosowują się do zmieniających się realiów i modyfikują swoje oferty. – Przykładem dodatkowego rozszerzenia ochrony jest ubezpieczenie od utraty czynszu, które funkcjonuje na rynku już od jakiegoś czasu – mówi Beata Borkowska.

Tłumaczy, że chroni ono wynajmującego na wypadek utraty czynszu wskutek zdarzenia losowego, np. zalania czy pożaru, które uniemożliwia dalsze wynajmowanie mieszkania. W tej sytuacji ubezpieczyciel wypłaci ubezpieczonemu odszkodowanie odpowiadające równowartości czynszu ustalonego w umowie najmu, jednak nie więcej niż suma ubezpieczenia wskazana w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

– Już od paru lat obserwujemy wzrost zainteresowania ubezpieczeniami domów i mieszkań w takich właśnie poszerzonych zakresach w segmencie dedykowanym osobom fizycznym. Myślę, że zmiany na rynku nieruchomości oraz uwarunkowania ekonomiczne i klimatyczne jeszcze nie raz wpłyną na pojawienie się kolejnych, interesujących modyfikacji w ofertach ubezpieczycieli – mówi Beata Borkowska.