Prezydent Rosji Władimir Putin wydał zgodę na wprowadzenie nowego obowiązkowego podatku od obywateli na ubezpieczenie mieszkania i domu na obszarach narażonych na ryzyko powodzi.

Gubernator Krasnodarskiego Kraju Weniamin Kondratiew złożył prezydentowi taką propozycję.

„W regionie co trzy, cztery lata mamy powodzie w tych samych osadach. Są to miejsca położone w pobliżu rzek, ujść rzek albo rozlewisk rzek. Z punktu widzenia obowiązującego ustawodawstwa, określiliśmy te osady jako strefy powodziowe. Jeśli na mocy prawa federalnego <…> wprowadzimy obowiązkowe ubezpieczenie majątkowe, <…> w tym przypadku postępowanie między władzami a ludnością przejdzie na towarzystwa ubezpieczeniowe” – zasugerował prezydentowi gubernator.

Putinowi pomysł się spodobał i to wystarczyło. Ministerstwo finansów, ministerstwo sytuacji nadzwyczajnych i władze regionalne już myślą o wprowadzeniu opłaty, która pozwoli firmom ubezpieczeniowym zarabiać, a budżetowi państwa mniej wydawać na walkę z żywiołem i pomoc powodzianom. Pod koniec lipca premier Michaił Miszustin polecił opracowanie obowiązkowych ubezpieczeń majątkowych na terenach zagrożonych nagłymi katastrofami naturalnymi.

Jeśli chodzi o odbudowę zalanych mieszkań i domów, Kreml uznał to za bezcelowe. „Po prostu nie ma potrzeby, aby można było budować na tych obszarach. I nie trzeba tam powracać. To wszystko ”- powiedział Putin (cytowany przez TASS).

Czytaj także:  Putin wątpił w ocieplanie się klimatu, ale zmienił zdanie

Skala i charakter klęsk żywiołowych, które dotknęły Rosję w tym roku, stały się „absolutnie bezprecedensowe” – stwierdził Putin.

Według Greenpeace Russia obszar objęty pożarem od początku roku przekroczył 16,5 mln hektarów. Lasy zamieniły się w popiół na terytorium, które zmieściłoby całą Grecję (131,9 tys. km2), cztery Danię (43 tys. km2) czy połowę Republiki Federalnej Niemiec (357 tys. km2). Największy pożar lasu w Jakucji obejmuje ponad 1,6 miliona hektarów – obszar równy całemu Obwodowi Kaliningradzkiemu.

Tego jednak prezydent Rosji zdaje się nie przyjmować do wiadomości. „Jak mi powiedziano, obecnie w Jakucji nie ma zagrożenia dla obiektów mieszkalnych i ważnych społecznie” – powiedział Putin. „Jednak 13 siedlisk pożarów lasów znajduje się w promieniu pięciu kilometrów od osiedli, więc proszę o stałą kontrolę sytuacji i informowanie o tym, jak się rozwija. W razie potrzeby należy przygotować wszelkie środki, aby natychmiast wysłać dzieci, osoby starsze, kobiety, zwłaszcza kobiety w ciąży, w bezpieczne miejsca” - dodał i zatroszczył się też o faunę i florę.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

„Musimy starać się zachować zasoby leśne w jak największym stopniu” i „należy organizować pracę, aby ratować dzikie zwierzęta” – poinstruował prezydent.

Musiał zapomnieć, że prawo, pod którym sam złożył podpis, pozwala nie gasić większości pożarów lasów w Rosji. Kreml uznał, że się to nieopłaca.