Reklama

Ekonomiczna premium. Czy warto ją wybrać

Bardzo powolne odbudowywanie popytu w klasie biznes, a jeszcze wolniejsze w pierwszej, jeśli taka jest w ofercie skłania przewoźników do promocji klasy ekonomicznej premium.

Aktualizacja: 08.06.2021 18:43 Publikacja: 08.06.2021 16:18

Ekonomiczna premium. Czy warto ją wybrać

Foto: Bloomberg

Czy warto zdecydować się na takie podwyższenie komfortu podróży? Cena takiego przelotu jest zazwyczaj o połowę wyższa, od „zwykłej" ekonomicznej. Za to najczęściej mamy większy limit bagażu, minimalnie tylko więcej miejsca na nogi, co z kolei rekompensuje pierwszeństwo wejścia na pokład i gwarancję, że bagaż podręczny z pewnością zmieści się bez jakiegokolwiek kłopotu. I jest jeszcze posiłek, skromniejszy, niż w klasie biznes, ale jednak to ważne dla osób, które chcą i lubią zjeść i wypić w samolocie. To wszystko z pewnością liczy się bardzo przy podróżach długodystansowych. Przy krótkich lotach europejskich już znacznie mniej.

W niektórych linia, takich jak Emirates premium economy wygląda tak, jak klasa biznes u większości przewoźników. U przewoźników europejskich na trasach krótko i średniodystansowych są to normalne fotele, takie same, jak w ekonomii. Z kolei np. w Brussels Airlines pasażerowie „eko-premium", która tam nazywa się „flex" mogą mieć nadzieję, że nie będą podlegali dodatkowej i niezbyt przyjemnej, kontroli bagażu.

Zdaniem analityków lotniczych brytyjskiego banku inwestycyjnego HSBC przewoźnicy powinni się na poważnie zastanowić nad zadbaniem o jakość i promocję właśnie miejsc ekonomicznych premium, bo wydatek na takich pasażerów wcale nie jest duży, w porównaniu ze zwykłą „ekonomią", a różnica w cenach biletów naprawdę pozwoli zarobić. „Zdajemy sobie sprawę ze znaczenia wpływów z długodystansowych podróży klasą biznesową dla flagowych przewoźników, ale nasze analizy pokazują, że zespoły zarządzające liniami lotniczymi mają dostępne strategiczne opcje, które pozwolą zachować marżę zysku, w czasach, gdy podróże lotnicze zaczynają się odbudowywać" napisał HSBC w notatce dla klientów.

Dla przewoźników klasa premium i zyski z przewożenia pasażerów w bardziej komfortowych warunkach będą w stanie choć w części zastąpić wpływy, jakie wcześniej uzyskiwali w klasie biznes. „Niestety jest tak, że popyt na przeloty klasą biznes odbuduje się jako ostatni. I nadal wynosi, zależnie od kraju i przewoźnika od 15 do 50 proc. wyniku z czasów sprzed pandemii" - czytamy w analizie HSBC.

Jak na razie wiadomo, że najwięcej na sprzedaży biletów w klasie premium zarabiają British Airways. I marża zysku jest u nich znacząco wyższa, niż jest to w przypadku Lufthansy, czy Air France-KLM.

Reklama
Reklama

Czy jednak warto przebudowywać samoloty, tak aby likwidować w nich klasę pierwszą i biznes? Analitycy HSBC mają tutaj wątpliwości. O ile na podróżowanie klasą pierwszą popyt powinien wrócić dość szybko, bo zawsze jest grupa ludzi, którzy wybiorą taką opcję, o tyle nad zmianą układu foteli w biznesie warto się zastanowić.

Transport
Droższe bilety i mniej lotów. Eksperci ostrzegają przed zmianami w branży
Transport
UE szykuje nokaut dla floty cieni Putina. Nadchodzi pełna blokada morskich szlaków
Transport
Szeremietiewo wchłonie Domodiedowo. Transakcja za pół ceny
Transport
PKP Intercity podsumowało 2025 rok. Padły rekordy, historyczna umowa
Transport
Rosjanie pozazdrościli Embraerowi. Też mają umowę z Indiami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama