W przyszłym roku plany realizacji tej gigantycznej inwestycji mają się skonkretyzować. Jak informuje Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, w pierwszych trzech miesiącach 2020 r. powinno być gotowe studium uwarunkowań geologicznych i środowiskowych, na drugi kwartał przewidziano opracowanie wstępnej koncepcji technicznej, a przed końcem roku zostaną oszacowane koszty budowy połączenia.

Przeszło 90-kilometrowy kanał łączący Odrę z Wisłą i tworzący w ten sposób alternatywną drogę transportową ze Śląska do portów w Szczecinie i Świnoujściu miałby przebiegać w sąsiedztwie Kuźni Raciborskiej, Rybnika, Żor, Tychów i Bierunia. Koszt realizacji gigantycznego przedsięwzięcia byłby zbliżony do nakładów, jakich wymaga rozpoczynająca się budowa nowego Portu Centralnego w Gdańsku.

Budowa Kanału Śląskiego to jeden z projektów strategicznych ujętych w rządowej strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Inwestycja ma być powiązana z programem rozwoju Odrzańskiej Drogi Wodnej i połączenia Odra–Dunaj–Łaba.

Kanał przyczyniłby się lepszego wykorzystania wodnego transportu śródlądowego, którego udział w całości przewożonych w Polsce towarów jak dotąd jest znikomy. Według opublikowanego w lipcu raportu GUS udział transportu śródlądowego w przewozach ładunków ogółem w latach 2000–2018 zmniejszył się z 0,8 proc., do 0,2 proc.

Tylko w 2019 r. przewozy ładunków w wodnym transporcie śródlądowym zmniejszyły się o 11,6 proc., a ich spadek okazał się blisko trzykrotnie większy niż spadek przewozów w całym transporcie krajowym. Przy tym udział dróg wodnych zapewniających odpowiednie parametry dla żeglugi transportowej nie zmienił się w ciągu ostatnich dziesięciu lat, a wymagania stawiane drogom o znaczeniu międzynarodowym spełnia w Polsce niecałe 6 proc. rzek.

Perspektywa budowy Kanału Śląskiego wywołuje jednak wiele kontrowersji. Inwestycja wymusi zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego terenów, przez które miałby przebiegać. Emocje budzi także wpływ przedsięwzięcia na projekty górnicze.