Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wysokie ceny paliwa lotniczego wpływają na kondycję finansową europejskich przewoźników.
  • Jakich podwyżek cen biletów należy się spodziewać i jakie strategie obronne stosują linie lotnicze.
  • Dlaczego polski rynek lotniczy rozwija się wbrew ogólnoeuropejskim trendom spadkowym.
  • Jaką nietypową rolę w strategii Ryanaira dla regionu warszawskiego zaczyna odgrywać lotnisko w Modlinie.

Zyski linii spadają. W tym roku będą niższe niż rok temu, a w 2027 niższe niż w 2026. Ceny paliwa lotniczego podchodzą już pod 200 dol. za baryłkę wobec ok. 70 dol. jeszcze na początku 2026 r. 

Jeśli ceny paliwa utrzymają się na takim poziomie, ofiar kryzysu będzie więcej. Warto zwrócić uwagę, że ropa i paliwa drożeją nie tylko z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale również i atakowania przez Ukraińców rosyjskich rafinerii i transportów paliwa. Czyli do do wygaszenia kryzysu na rynku lotniczym potrzebne jest zakończenie dwóch konfliktów, a nie jednego.

Czytaj więcej

Lotniczy boom w Polsce. LOT rośnie, Chopin bije rekordy, regiony inwestują miliardy

Ryanair szykuje się na droższe paliwo

– Sytuacja już jest bardzo trudna. Pierwsze ograniczenia wprowadziliśmy na tą zimę, kiedy nie ma co marzyć o utrzymaniu wcześniej zakładanych 6 proc. wzrostu w skali roku. Tego wzrostu nie będzie – mówi „Rzeczpospolitej” Michael O’Leary, prezes Grupy Ryanaira.

Jaka jest odpowiedź? – Bardzo uważne śledzenie wypełnienia samolotów, ale i tak podwyżki cen biletów, i to być może nawet dwucyfrowe, staną się nieuniknione. Bardzo uważnie także musimy podejść do ubezpieczenia cen paliw w przyszłości – nie ukrywa. W tej chwili Ryanair sam bilet sprzedaje od 99 zł za odcinek podróży.

– W naszym wypadku nadzieja na zmniejszenie strat wynikających z drogiego paliwa jest w nowych samolotach B737 MAX 10, które jednak mają w tej chwili problem z certyfikacją – przyznaje Michael O’Leary. Ich zaletą jest to, że przewożą więcej pasażerów, a spalają o 10 proc. mniej paliwa. B737 MAX 9 w układzie jednoklasowym, czyli maksymalnie zagęszczonym, jest w stanie przewieźć 220 pasażerów. MAX 10, 230 – Dzięki temu nie będziemy musieli wprowadzać drastycznych podwyżek. Naszym planem jest teraz zmniejszenie udziału paliwa, którego ceny nie zostały zabezpieczone – mówi.

Tyle że przy odbiorze całkowicie nowych samolotów zawsze są problemy. Dlatego właśnie największe MAX-y będą początkowo operowały z lotnisk, gdzie Ryanair ma swoje bazy serwisowe, na przykład z Dublina, Bergamo i Barcelony. W przyszłości być może także z Polski, ponieważ jest na naszej bardzo krótkiej liście do powstania centrum serwisowania silników.

Polska idzie pod prąd europejskiego rynku

Ryanair zakłada przewiezienie w Polsce w tym roku 24 mln pasażerów. Dlaczego, skoro sytuacja jest tak trudna, polski rynek rośnie? – Bo polska gospodarka się rozwija i nadal korzysta ze wsparcia finansowego z Unii Europejskiej, a Polacy polubili latanie. W Europie polscy fachowcy, już nie tylko słynny hydraulik są znani, nie mówiąc o tym, że coraz częściej słyszymy, że wracają do kraju, bo to tutaj budownictwo kwitnie. W górę idą płace, a jeśli ktoś zarabia więcej, chętnie wydaje te pieniądze na podróże. Europa z ciekawością odwiedza też Polskę – tłumaczy Michael O’Leary.

Czytaj więcej

Oni wciąż latają do Rosji. Zysk ważniejszy od zagrożenia

Modlin ma zostać „nowym Dublinem”

Na tę zimę (od końca października 2026 do końca marca 2027) w regionie warszawskim Ryanair planuje 18 nowych tras. 11 z Modlina, uważanego w Ryanairze za tak rozwojowy, jak np. Tirana i 7 z lotniska Chopina.

Na okres zimowy irlandzki przewoźnik skieruje do tych dwóch portów trzy B737 MAX wycofane z innych rynków. Przy tym ciekawy jest podział ruchu. Z Modlina, który dla Ryanaira ma stać się „Nowym Dublinem”, Irlandczycy planują obsłużenie 3,2 mln pasażerów w tym roku, 5 mln w 2027 i 8 mln w 2029, ruszą nowe kierunki na północ Europy, typowo biznesowe, Sztokholm, Kopenhaga, Zagrzeb, podczas gdy z Warszawy mają to być kierunki typowo turystyczne, wśród nich: Bari, Katania, Wenecja i Neapol.

Skąd taki podział? Przecież Modlin to typowe lotnisko turystyczne, dla rejsów niskokosztowych, a Chopin zwłaszcza w tej chwili, kiedy rozbudowa limituje możliwości uruchamiania nowych kierunków, stawia na połączenia przesiadkowe, których linie niskokosztowe nie oferują? Dodatkowo obowiązuje tam cisza nocna od 23.30 do 5.30. – Modlin może operować w nocy, co pozwala na późne przyloty i odloty tak cenione przez pasażerów biznesowych – nie ma wątpliwości szef Grupy Ryanair.