Ta trudna sytuacja ma się utrzymać jeszcze przez weekend, poważne kłopoty z rozkładem ma także berlińskie lotnisko Berlin Brandenburg.

Lotniska Heathrow w Londynie i amsterdamskie Schiphol apelują do pasażerów i linie lotnicze z tych krajów: nie wyjeżdżajcie z domu, jeśli nie macie pewności, że wasz lot odbędzie się zgodnie z planem.

Do Polski Eunice ma dotrzeć już osłabiona, ale i tak Polacy dostali na swoje telefony komórkowe ostrzeżenia przed silnym wiatrem i apele, aby w miarę możliwości pozostali w domach.

W ostatni czwartek o tym, jak silny wiatr ingeruje w operacje lotnicze dowiedzieli się pasażerowie LOT-u, którzy rano wylecieli z Bydgoszczy i Krakowa i zamiast w Warszawie wylądowali w Budapeszcie, a do miejsca przeznaczenia dotarli 3 godziny później. Ale to jest nic w porównaniu z tym, przez co musiały przejść holenderskie linie KLM, które jak wynika z danych FlightAware w ostatni czwartek (17 lutego) i piątek zmuszone były od odwołania 246 rejsów startujących z lotniska w Amsterdamie, czyli prawie połowy zaplanowanych na ten dzień. To wielka strata dla przewoźnika, bo w Holandii właśnie zaczęły się ferie wiosenne, więc samoloty latałyby pełne. „Robimy, co tylko jest w naszej mocy, aby wszystko wróciło do normy. Ale radzimy, abyście przed wyjazdem z domu sprawdzili, jaki jest status waszego lotu, korzystając z aplikacji My Trip”. Bardzo podobny komunikat można było przeczytać na stronie Lotniska Schiphol. A na monitorach znacznie więcej było rejsów odwołanych i opóźnionych niż tych, które lądowały planowo.

Czytaj więcej

Twórca potęgi Turkish Airlines pokieruje Air India

Eunice porządnie namieszała na wyspach brytyjskich, gdzie oprócz silnego wiatru był jeszcze deszcz i śnieg. Według BBC najsilniejszy wiatr miał pojawić się w piątek, 18 stycznia wieczorem i miało wiać z prędkością sięgającą nawet 145 km/godz. Z tego powodu ucierpiała tam nie tylko komunikacja lotnicza, ale i kolejowa.

Odwołano rejsy CityFlyer należących do British Airways (46 piątkowych operacji). EasyJet odwołał 26 połączeń, ale 132 rejsy miały wielogodzinne opóźnienie.

Rzecznik Virgin Atlantic przyznał, że i ta linia zmuszona była odwołać połączenia, kilkanaście rejsów zostało odwołanych. I radził wszystkim, którzy w ten weekend zamierzają lecieć z Londynu bądź Manchesteru, by sprawdzili, czy ich lot nie został odwołany.

Na stronie British Airways czytamy: „Podobnie jak inne linie lotnicze, spodziewamy się ekstremalnych warunków pogodowych na lotniskach w Wielkiej Brytanii w wyniku nawałnicy Eunice, co spowoduje znaczne zakłócenia. Bezpieczeństwo jest naszym największym priorytetem i odwołujemy wiele lotów. Robimy także wszystko, co w naszej mocy, aby zminimalizować zakłócenia dla naszych klientów, w tym w miarę możliwości podstawiamy większe samoloty. Klienci korzystający z usług krótkodystansowych mogą dziś zmienić rezerwację bezpłatnie na stronie ba.com bądź skorzystać z opcji pełnego zwrotu pieniędzy."

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Londyńskie lotnisko Heathrow zapewniało, że skierowało do obsługi uziemionych pasażerów więcej pracowników, niż jest to zazwyczaj, że blisko współpracuje z liniami lotniczymi oraz z kontrolerami ruchu lotniczego.